Księga Strachów – recenzja i garść ciekawostek

Księga Strachów okładka
Księga Strachów
 Księga Strachów to trzecia z kolei powieść z cyklu o Panu Samochodziku. Książka zaczyna się od wizyty trójki harcerzy u Tomasza, którzy dzielą się wrażeniami ze swojego obozu wakacyjnego. Tytułowa Księga to zabawa harcerska, w której harcerze odwiedzają nocą miejsca uważane za nawiedzone, aby sprawdzić, czy naprawdę tam straszy. Po nocy spędzonej w takim nawiedzonym miejscu zostawiają tabliczkę z napisem „sprawdzone, strachów nie ma”. Wiewiórka, Sokole Oko i Wilchelm Tell opowiadają Samochodzikowi o kilku takich miejscach, nad jeziorem Jasień. Tomasz próbuje udawać, że nie jest tym tematem specjalnie zainteresowany, jednak jeden szczegół ich opowieści jest na tyle niepokojący, że Samochodzik, który był właśnie w trakcie przygotowań do swojego urlopu, postanawia zmienić plany i w tajemnicy przed wszystkimi skierować swój wehikuł nad to samo jezioro, nad którym obozowali jego przyjaciele.
Księga Strachów okładka
Okładka książki z serii Pojezierze, z ilustracjami Szymona Kobylińskiego

Książka w moim prywatnym rankingu znajduje się w czołówce samochodzików. Mamy tu wszystko, przygoda, poszukiwanie skarbu, grupka przyjaciół, tajemnica, podróżowanie. Cala esencja tego, co przyciąga czytelnika do serii, jest zawarta w tej książce. Intryga jest skonstruowana znakomicie, trzyma w napięciu i niecierpliwości co będzie się działo na następnych stronach. Mamy też nieco klimatów szpiegowskich. Po raz pierwszy w serii Tomasz sięgnie po „środki przymusu bezpośredniego” w postaci chwytów dżudo. Do tej pory, unikał on jakichkolwiek konfrontacji fizycznych. Niestety sam wątek nauki sztuk walki, woła o pomstę do nieba. Według Nienackiego dżudo można opanować przez kilka dni, trenując w samotności (!). Szkoda, że autor tak pokpił sprawę, bo dżudo pasuje do Pana Samochodzika, z racji tego, że jest to jedna z bardziej defensywnych sztuk walki.

Jigoro Kano
Jigoro Kano – twórca dżudo.

Jak zwykle mamy przepiękne opisy krajobrazów i zwiedzanych miejscowości. Mamy też po raz pierwszy do czynienia z tematem powojennych stosunków Polsko-Niemieckich. Zagadnienie to było chyba bliskie sercu Zbigniewa Nienackiego, gdyż powrócił do niego jeszcze dwa razy. W Tajemnicach Fromborka Tomasz w dosyć stanowczy sposób wypowiadał się na ten temat, żeby powrócić do niego ponownie w Niewidzialnych. Jest też po raz pierwszy wprowadzona komicznie przerysowana postać, trend, który Nienacki będzie kontynuował w kolejnych książkach. Niestety jest to ostatnia książka, w której spotkamy harcerzy. Wilhelm Tell pojawi się jeszcze przelotnie w „Nowych Przygodach”, ale nie uświadczymy już niestety harcerzy podróżujących z Tomaszem.
A skoro już jesteśmy przy harcerzach, to warto wspomnieć, że Nienacki troszeczkę złagodził ich charaktery. W Templariuszach na każdym kroku wysławiali się bardzo poważnie, cały czas pouczali wszystkich naokoło co wolno a czego nie. Tutaj autor doszedł chyba do wniosku, że tak się chłopcy w ich wieku nie zachowują ani odzywają, więc obdarzył ich odrobina dziecinności. Kiedy wszyscy w skupieniu wpatrują się w tajemnicze szachownice, harcerze zaczynają skakać dookoła, udając koniki szachowe. Przekomarzają się też ze sobą i swoją rówieśnicą, Kasią. Mnie się bardzo podoba takie opisywanie jako beztroskich urwisów, a nie jakichś biurokratów wytykających wszystko palcem. W całej książce humoru nie brakuje i mamy pełno genialnej szermierki słownej, tak charakterystycznej dla Nienackiego.
Księga Strachów to czołówka przygód Tomasza, która mimo kilku pomyłek i anachronizmów czyta się z wielką przyjemnością. Zabawne dialogi, ciekawe postacie, święta intryga i niesamowita przygoda przyprawiona nutką powieści szpiegowskiej powodują, że wraca się do niej z przyjemnością. Prawdziwy „Must Have” dla każdego miłośnika twórczości Nienackiego.

  Pan Samochodzik i Templariusze, recenzja książki i serialu

Błędy i ciekawostki

Zawiązaniem intrygi jest tajemnicza tulejka, która okazuje się łuską od naboju do pistoletu gazowego. Fakt ten był odnotowany w księdze strachów, a i samo omdlenie nie mogło umknąć starszym opiekunom grupy. Czy naprawdę nikt z dorosłych osób nie potrafił rozpoznać łuski od naboju? Nie różnią się one w niczym od nabojów konwencjonalnych.

Nabój pistolet gazowy
Naboje do pistoletu gazowego, wyglądają podobnie do normalnych nabojów, łuski identycznie.

Wiewiórka i Sebastian padają ofiarą pistoletu gazowego. Za każdym razem kończy się to omdleniem. Jednak pistolet gazowy nie wywołuje takich objawów. Obłok gazu podrażnia oczy, wywołuje kaszel i trudności z oddychaniem, czasami zostawia jakieś podrażnienia na skórze. Istnieje gaz paraliżujący, ale dla normalnego człowieka nie jest on łatwo osiągalny.

Zasugerowane jest, że Fryderyk to ktoś w rodzaju agenta 007. Jednak w Niewidzialnych, dowiadujemy się, że to był 007 we własnej osobie. Postać Bonda musiała naprawdę fascynować Nienackiego, bo „Złotej Rękawicy” jedna z głównych postaci jest Roger Moore, który jest najbardziej znany właśnie z grania Jamesa Bonda.

Dżudo opiera się głównie na chwytach i rzutach zakładanych przeciwnikowi. Nie da się przećwiczyć czegoś takiego samemu. No, a jeśli nawet mamy partnera, nie da się opanować tej sztuki w tydzień.

Kolejność wydawania powieści w serii stoi na głowie. Tomasz wspomina o swojej wizycie w Pradze, która to została wydana dopiero jako ósma cześć. Z kolei jedna z głównych postaci w „Tajemnicy Tajemnic”, jest Baśka, który zadebiutował dopiero w części piątej. Wniosek jest taki, że Nienacki pisał Tajemnicę Tajemnic jednocześnie z „Księgą Strachów”, a później odłożył ja do szuflady i dokończył kilka la później, nie wnosząc poprawek celem zachowania chronologii.

Haubitz, mógł być częściowo oparty na postaci Hansa Krugera. Był on założycielem niemieckiego Związku Wypędzonych, pełnił też tam funkcję przewodniczącego przez pięć lat (1959-1964). Wtedy właśnie w niemieckiej gazecie Der Spiegel ukazał się artykuł demaskujący jego zbrodnicza przeszłość. Okazało się, że jako członek NSDAP został mianowany sędzią na obszarze okupowanych Chojnic. Skazywał Polaków na karę śmierci za najmniejsze wykroczenia. Najprawdopodobniej zatwierdzał też listy Polaków wyznaczonych do masowych egzekucji. Niestety nie został on nigdy prawomocnie skazany, strona niemiecka odmówiła wszczęcia postępowania z braku dowodów. Po wycofaniu się z życia politycznego pracował on jako prawnik aż do śmierci w 1971.

  Genialny foreshadowing w Breaking Bad
Hans Kruger pan samochodzik
Hans Kruger. Jego bigrafia do złudzenia przypomina historię Haubitza.

Księga Strachów była do 1999 lekturą szkolną

Książka została wydana w uwspółcześnionej wersji, pod tytułem „Pan Samochodzik i Dziwne Szachownice”. Akcje przesunięto o dwadzieścia lat, usunięto nawiązania do komunizmu, zmieniono nazwy niektórych instytucji, jednak zapomniano lub nie wiedziano co zrobić z wiekiem bohaterów. W książce jest opisane, jak Hilda była świadkiem pewnych wydarzeń, z czasów wojny. W książce było ona atrakcyjna młoda kobieta, ale według nowej edycji musiałby być po pięćdziesiątce. Sam Haubitz miałby około 80 lat. Można było te błędy łatwo skorygować, jednak Samochodzik nigdy nie miał szczęścia do edytorów.

Jeden z użytkowników forum Pana Samochodzika twierdzi że czytał pierwotną wersję „Księgi Strachów”. Według niego była ona bardziej mroczna, a samym zawiązaniem intrygi były zwłoki Klausa. Jeśli ktoś jest zainteresowany, pełen wątek można znaleźć tutaj.

Pan Samochodzik podczas treningów mówi o zasadzie Ayamy „zgiąć się aby zwyciężyć”. W historii dżudo nie ma nikogo zasłużonego o nazwisku Ayama, z wyjątkiem koreańskiego zawodnika MMA, którego podczas pisania tej książki nie było jeszcze na świecie. Natomiast cytat ten jest na ogół tłumaczony „ustąp aby zwyciężyć” i przypisywany jest Jigoro Kano – twórcy dżudo.

Szachownice naprawdę znajdują się w miejscach opisach w książce. Fani twórczości Nienackiego od lat poszukują miejsc opisywanych w jego książkach i tworzą relacje ze swoich wypraw. Zdjęcia z wyprawy do Jasienia znajdziecie tutaj, a zdjęcia kosciołów z szachownicami tu.

Agitka

Tomasz wspomina o pistoletach gazowych, dodając, że zostały one wynalezione na zachodzie, gdzie przestępczość jest „przerażająca”

Pan Samochodzik, jest członkiem ORMO. Pełnił rolę Społecznego Inspektora Ruchu Drogowego. Dowiadujemy się o tym, kiedy dopada pirata drogowego Klausa i wlepia mu mandat.

znaczek ormo pan samochodzik
Kłopotliwa odznaka Pana Samochodzika

Kiedy Tomasz opisuje postać Jamesa Bonda, stwierdza ze wrogie knowania wschodu wymierzone w zachód, które zawsze krzyżuje agent 007, powstają tylko w wyobraźni pisarza Iana Fleminga. W „Księdze Strachów” widzimy odwrócony schemat – to 007 jest tu tym złym, który knuje przeciw naszemu krajowi.

Ciotka Zenobia pracuje dla SB (służba bezpieczeństwa)

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*