Księga strachów – recenzja i garść ciekawostek

Księga strachów to trzeci tom cyklu o przygodach Pana Samochodzika autorstwa Zbigniewa Nienackiego, uznawany za jedną z najbardziej udanych odsłon serii. Fabuła rozpoczyna się od wizyty trójki młodych przyjaciół Tomasza – Wilhelma Tella, Sokoła Oka i Wiewiórki – którzy dzielą się wspomnieniami z obozu harcerskiego. Ich opowieść o nocnych wyprawach do rzekomo nawiedzonych miejsc początkowo nie wzbudza większego zainteresowania bohatera, jednak drobny szczegół przykuwa jego uwagę: podczas jednej z takich eskapad Wiewiórka traci przytomność, a obok niego zostaje znaleziona metalowa tulejka. Tomasz rozpoznaje w niej łuskę naboju od pistoletu gazowego, co sugeruje, że chłopiec padł ofiarą ataku. Nie zdradzając swoich podejrzeń, bohater zmienia plany urlopowe i postanawia dyskretnie zbadać sprawę na miejscu.

Powieść oferuje wszystko to, co stanowi o sile cyklu: wciągającą intrygę, motyw poszukiwania skarbu, podróż przez malownicze zakątki Polski oraz wyrazistą galerię bohaterów. Konstrukcja fabuły zasługuje na szczególne uznanie – napięcie budowane jest konsekwentnie, a kolejne tropy prowadzą do coraz bardziej złożonej zagadki. Pojawiają się również elementy o zabarwieniu sensacyjnym, a nawet szpiegowskim, które wzbogacają narrację i nadają jej dodatkowej dynamiki.

Interesującym novum jest większa aktywność fizyczna Tomasza, który po raz pierwszy sięga po techniki samoobrony, w tym elementy dżudo. Choć sam pomysł dobrze wpisuje się w charakter postaci, sposób jego przedstawienia pozostawia pewien niedosyt – sugerowanie, że sztukę tę można opanować samodzielnie, bez odpowiedniego treningu, brzmi mało przekonująco i stanowi jeden z nielicznych słabszych punktów powieści.

Tradycyjnie mocną stroną książki są opisy przyrody i odwiedzanych miejsc, które budują sugestywny klimat podróży. Zbigniew Nienacki porusza również wątek powojennych relacji polsko-niemieckich – temat trudny, ale istotny, do którego autor powracał także w innych częściach cyklu. Nadaje to powieści dodatkowej głębi i osadza przygodową fabułę w szerszym kontekście historycznym.

Na uwagę zasługuje także sposób przedstawienia młodych bohaterów. W porównaniu z wcześniejszymi tomami ich wizerunek został wyraźnie złagodzony – zamiast przesadnie poważnych i mentorsko nastawionych harcerzy, otrzymujemy bardziej naturalnych, pełnych energii nastolatków. Ich wzajemne relacje, żarty i drobne wygłupy wprowadzają do narracji lekkość i autentyczność, a jednocześnie dobrze współgrają z charakterystyczną dla autora błyskotliwą warstwą dialogową. Kiedy wszyscy w skupieniu wpatrują się w tajemniczą szachownicę, próbując rozwikłać jej zagadkę, harcerze zaczynają skakać wokół, udając koniki szachowe. Chłopcy wygłupiają się, przekomarzają i bawią ze swoją rówieśnicą Kasią. Przedstawienie ich jako beztroskich urwisów, zamiast drobiazgowych formalistów wytykających wszystko palcem, jest znacznie trafniejszym rozwiązaniem. Zresztą nie tylko harcerze się przekomarzają — cała książka pełna jest błyskotliwej szermierki słownej, tak charakterystycznej dla Nienackiego.

Księga strachów to jedna z najciekawszych i najbardziej kompletnych części cyklu. Łączy w sobie elementy przygodowe, sensacyjne i historyczne, oferując spójną, angażującą historię, która z powodzeniem trafia zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników.

Księga strachów
Księga strachów to jedna z najlepszych odsłon cyklu Zbigniewa Nienackiego – wciągająca, świetnie skonstruowana przygoda łącząca tajemnicę, humor i elementy sensacyjne.
Zalety
Świetna intryga
Zwiedzanie malowniczych lokacji
Barwne postacie
Humor
Wady
Samochodzik w ORMO
Kilka pomniejszych błędów fabularnych
9

Ciekawostki z Księgi strachów

Tulejka i pistolet gazowy

Tajemnicza tulejka okazuje się łuską od naboju do pistoletu gazowego. Fakt ten był odnotowany w księdze strachów, a samo omdlenie nie mogło umknąć starszym opiekunom grupy. Czy naprawdę żadna z dorosłych osób nie potrafiła rozpoznać łuski od naboju? Nie różnią się one w niczym od łusek do nabojów konwencjonalnych.
Amunicja gazowa

Postrzelenie kończy się omdleniem, jednak pistolet gazowy nie wywołuje takich objawów. Obłok gazu podrażnia oczy, wywołuje kaszel i trudności z oddychaniem. Czasami zostawia też jakieś podrażnienia na skórze.

Kolejnym przeinaczeniem jest odgłos wystrzału. „W pewnej chwili doszedł mych uszu dźwięk podob­ny do tego, jaki się słyszy, gdy ktoś otwiera butelkę z oranżadą lub piwem”. Nawet najlepszy tłumik nie zapewni takiego wyciszenia. Wystrzał z broni powoduje hałas wielkości 140+ decybeli. Tłumik może to zredukować do 100-110. Podobny hałas wywołuje klakson samochodowy, albo kosiarka spalinowa.

Dżudo

Dżudo opiera się głównie na chwytach i rzutach. Nie da się przećwiczyć czegoś takiego samemu. No a nawet jeśli mamy partnera, nie da się opanować tej sztuki w tydzień.

Pan Samochodzik podczas treningów mówi o zasadzie Akyamy „zgiąć się aby zwyciężyć”. W historii dżudo nie ma nikogo zasłużonego o nazwisku Akyama. Nienacki zapewne pomylił się – cytat ten jest tłumaczony jako: ustąp aby zwyciężyć i przypisywany Jigoro Kano – twórcy dżudo.

Konrad von Haubitz

Haubitz mógł być częściowo wzorowany na postaci Hansa Krugera. Był on założycielem i przewodniczącym niemieckiego Związku Wypędzonych. W trakcie jego kadencji w niemieckim tygodniku „Der Spiegel” ukazał się artykuł demaskujący jego zbrodniczą przeszłość. Okazało się, że jako członek NSDAP (partii nazistowskiej) został mianowany sędzią na obszarze okupowanych Chojnic i pełnił swoją funkcję z dużą gorliwością — Polacy byli skazywani na karę śmierci nawet za drobne wykroczenia. Najprawdopodobniej zatwierdzał również listy osób przeznaczonych do masowych egzekucji. Nigdy jednak nie został prawomocnie skazany, ponieważ strona niemiecka odmówiła wszczęcia postępowania z powodu braku wystarczających dowodów. Po wycofaniu się z życia politycznego pracował jako prawnik aż do śmierci w 1971 roku.

Księga strachów czy Dziwne szachownice?

Książka została wydana w uwspółcześnionej wersji, pod tytułem „Pan Samochodzik i dziwne szachownice„. W tym wydaniu jest to dziesiąta odsłona serii — zaraz po Zagadkach Fromborka. Nie ma to zbyt dużego sensu, biorąc pod uwagę wiek harcerzy. W Nowych przygodach wspomniane jest, że Wiewiórka i Sokole Oko szkolą się na specjalnym obozie dla przyszłych instruktorów harcerskich. Instruktorem ZHP można zostać od 16 roku życia. Tymczasem w Księdze Strachów to są wciąż dzieci.

Szachownice naprawdę znajdują się w miejscach opisach w książce. Fani twórczości Nienackiego od lat poszukują miejsc opisywanych w jego książkach i tworzą relacje ze swoich wypraw. Zdjęcia z wyprawy do Jasienia znajdziecie tutaj, a zdjęcia kosciołów z szachownicami tu.

Kolejność książek

Kolejność wydawania powieści w serii stoi na głowie. Tomasz wspomina o swojej wizycie w Pradze, czyli o książce „Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic” która została wydana dopiero jako cześć ósma. Jedną z głównych postaci w Tajemnicy Tajemnic, jest Baśka, który zadebiutował dopiero w części piątej. Wniosek jest taki, że Nienacki pisał Tajemnicę tajemnic jednocześnie z Księgą strachów, a później odłożył ją do szuflady i dokończył kilka lat później, nie wnosząc żadnych poprawek uwzględniających wydane międzyczasie książki.

Jeden z użytkowników forum Pana Samochodzika twierdzi że czytał pierwotną wersję „Księgi Strachów„. Według niego była ona bardziej mroczna – zawiązaniem intrygi było odnalezienie zwłok Klausa. Jeśli ktoś jest zainteresowany, pełen wątek można przeczytać tutaj.

Pan Samochodzik jako inspektor ORMO

Pan Samochodzik jest społecznym inspektorem Służby Drogowej ORMO – może wlepiać mandaty i pouczać kierowców łamiących przepisy. ORMO to Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej. W teorii miały to być oddziały porządkowe i prospołeczne, jednak w praktyce ORMO było narzędziem komunistycznej represji. W nowszych wydaniach książki nawiązania do ORMO pominięto.

Warto dodać, że prawidłową nazwą był społeczny inspektor Ruchu Drogowego. Bycie inspektorem nie dawało jednak prawa nakładania mandatów.

Społeczny inspektor ruchu drogowego
Odznaka Społecznego Inspektora Ruchu Drogowego

James Bond kontra Pan Samochodzik

Zasugerowane jest, że Fryderyk to ktoś w rodzaju agenta 007. Jednak w Niewidzialnych, dowiadujemy się, że to był 007 we własnej osobie. Postać Bonda musiała naprawdę fascynować Nienackiego, bo jedną z głównych postaci w „Złotej Rękawicy” jest sam Roger Moore.

Warto też przytoczyć ten fragment: Opis takiej sceny czytałem niedawno w jednej z książek angielskiego pisarza, Iana Flemminga. Bohater jego powieści, nieustraszony James Bond, agent nr 007 angielskiego wywiadu, walczył z potworną piętnastometrową ośmiornicą.
Choć brzmi to absurdalnie, podobna scena faktycznie pojawia się w powieści Dr. No. W finale Bond walczy z olbrzymią kałamarnicą (nie ośmiornicą). Scena jak można się domyślić nie trafiła do filmowej adaptacji.

Ciotka Zenobia jest członkiem tajnych służb. Chociaż w książce nie jest to nigdzie napisane wprost, oznacza to, że pracuje dla SB (Służba Bezpieczeństwa). Głównym zadaniem SB była ochrona systemu komunistycznego wewnątrz kraju jak i za granicą.

Niesamowity dwór – recenzja książki i ciekawostki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *