Nowe przygody Pana Samochodzika – recenzja

Nowe przygody Pana Samochodzika, znane również jako Pan Samochodzik i Kapitan Nemo, to piąty tom cyklu autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Tym razem Tomasz – detektyw-amator związany z Ministerstwem Kultury i Sztuki – wyrusza nad Jeziorak, by odnaleźć zatopioną niemiecką ciężarówkę z okresu II wojny światowej. Według przekazów wycofujące się wojska niemieckie transportowały nią zrabowane dzieła sztuki, jednak podczas przeprawy przez zamarznięte jezioro lód załamał się, a pojazd zniknął pod wodą.

Choć dokładna lokalizacja wraku pozostaje nieznana, Tomasz trafia na trop dzięki pojawiającym się na rynku przedmiotom, które powinny spoczywać na dnie jeziora. Za ich obiegiem stoi tajemniczy „człowiek z blizną”. Bohater postanawia spędzić urlop nad Jeziorakiem, licząc na to, że prędzej czy później przeciwnik podejmie próbę wydobycia reszty transportu. Na miejscu sytuacja szybko się komplikuje – okolicę terroryzuje grupa młodocianych chuliganów, a dodatkowe zamieszanie wprowadza enigmatyczny Kapitan Nemo – mściciel, który na własną rękę wymierza im sprawiedliwość. Tomasz oczywiście zostaje wciągnięty w wir tych wydarzeń.

Jeziorak mapa
Jeziorak ma ponad 27km długości i dochodzi do 2km szerokości.

Nowe przygody Pana Samochodzika wywołują dość ambiwalentne odczucia. Po kryminalnej intrydze na Wyspie złoczyńców, dwóch „powieściach drogi” i eksperymentalnym Niesamowitym dworze, czytelnik otrzymuje utwór trudny do jednoznacznej klasyfikacji. Z jednej strony pojawia się motyw poszukiwania skarbu, z drugiej – pełni on raczej funkcję pretekstu fabularnego niż osi narracji. Zdecydowana większość akcji koncentruje się na epizodach rozgrywających się nad jeziorem, które – choć momentami interesujące – często pozostają luźno powiązane z głównym wątkiem. Również finał związany z odnalezieniem skarbu może pozostawić pewien niedosyt.

Zaskakuje także sposób przedstawienia głównego bohatera. Tomasz, dotąd wyróżniający się bystrością i zdolnością łączenia faktów, tym razem sprawia wrażenie mniej przenikliwego – mimo licznych wskazówek długo nie potrafi właściwie zinterpretować kluczowych tropów. To wyraźne odstępstwo od znanego z wcześniejszych tomów schematu.

Warto zauważyć, że Zbigniew Nienacki konsekwentnie starał się nadawać każdej części cyklu odmienny charakter, łącząc wątki historyczne z przygodową fikcją. Tutaj jednak skupił się na temacie, o którym nie miał zielonego pojęcia – wziął na warsztat trudną młodzież. O ile można opisać miejsca, w których nigdy się nie było, o tyle nie sposób rzetelnie przedstawić złożonego problemu młodych ludzi zmagających się z trudnościami, zwłaszcza przy tak jednowymiarowym spojrzeniu na tę kwestię. Motywacje młodocianych bohaterów bywają uproszczone, a ich działania – mało przekonujące. Brakuje tu psychologicznej głębi, przez co konflikt traci na wiarygodności. Również dialogi młodzieży momentami brzmią nienaturalnie, kontrastując z typową dla autora lekkością i humorem.

Na szczęście powieść zachowuje inne, charakterystyczne dla cyklu atuty. Opisy jeziora i okolicznych terenów stoją na bardzo wysokim poziomie, budując sugestywną atmosferę miejsca. Tradycyjnie pojawia się też galeria barwnych postaci – na szczególną uwagę zasługuje pan Anatol, figura przerysowana, lecz jednocześnie zaskakująco znajoma. To przecież sąsiad, który przy każdym spotkaniu próbuje nas pouczać. To wujek widywany dwa razy do roku na rodzinnych uroczystościach, zawsze mający w zanadrzu jakieś „mądrości”. To wreszcie ktoś z forum dyskusyjnego, kto przyłapany na błędzie brnie w zaparte do samego końca. Kto wie — może w każdym z nas kryje się taki mały Anatol.

Dom Nienackiego
Jerzwałd – dom Nienackiego. To tu napisał większość samochodzików. W tle widać jezioro Płaskie

Nowe przygody Pana Samochodzika nie należy do najmocniejszych odsłon serii, ale trudno uznać ją za powieść nieudaną. To raczej przykład chwilowego spadku formy, wynikającego z eksperymentowania z nową tematyką. Brakuje tu wyrazistego wątku poszukiwania skarbów oraz charakterystycznych dla cyklu ciekawostek historycznych, a momentami zbyt wyraźnie wybrzmiewa ton dydaktyczny. Ostatecznie powieść plasuje się w środku stawki – jako interesująca, choć nierówna odsłona cyklu, po której autor szybko powrócił do formy w kolejnej odsłonie zatytułowanej Pan Samochodzik i Fantomas.

Nowe przygody pana samochodzika
Nowe przygody Pana Samochodzika
*Nowe przygody Pana Samochodzika* to nierówna, eksperymentalna odsłona cyklu Zbigniew Nienacki, która mimo ciekawych elementów i klimatu ustępuje najlepszym powieściom z serii.
Zalety
Opisy lokacji
Barwne postacie
Wady
Dydaktyzm
Za mało przygody
6

Ciekawostki z Nowych przygód Pana Samochodzika

Zatopiona ciężarówka

Muzeum w E. to oczywiście muzeum w Ełku. Motyw ciężarówek jest dość wiarygodny — w wielu jeziorach i rzekach rzeczywiście odnajdywane są zatopione pojazdy. Niemcy podczas odwrotu celowo je zatapiali, aby nie wpadły w ręce wroga. Natomiast wątek zaginionego transportu kosztowności wydaje się mało realistyczny. Pamiętajmy, że akcja rozgrywa się pod koniec lat 60., czyli mniej niż 30 lat po zakończeniu wojny. Wiele osób wciąż pamiętałoby tamte wydarzenia, więc Tomasz nie musiałby polegać wyłącznie na działaniach przeciwnika.

Spinning jako broń?

Istnieje dyscyplina sportowa zwana casting (rzucanie). Polega ona na wykonywaniu bardzo precyzyjnych i/lub dalekich rzutów lekką przynętą przy użyciu wędki i kołowrotka spinningowego. Konkurencje obejmują głównie rzuty do celów (tarcz na wodzie lub lądzie) oraz rzuty na maksymalną odległość. Dwóm polakom udało się zdobyć tytuł mistrza świata. Jacek Kuza wywalczył tytuł w 2001 roku, natomiast Włodzimierz Targosz zdobył go w 2005 roku.

Poniższy film pokazuje zawody castingu.

 

W piątym rozdziale Tomasz opowiada o mistrzyni spinningu:

W „Wiadomościach Wędkarskich” przeczytałem niedawno o amerykańskiej dziewczynie, Annie Strobel, która potrafi z odległości piętnastu metrów zgasić ciężarkiem papierosa, trzymanego w ustach przez jej partnera.

Anne Strobel faktycznie była mistrzynią spinningu i jedną z pionierek dyscypliny tradycyjnie zdominowanej przez mężczyzn. Według artykułu The New York Times z 1966 roku udało jej się zdobyć tytuł, pokonując 106 oponentów. Strobel wykonywała także różne sztuczki na pokazach, jako ambasador marki producenta wędek Garcia Corporation (obecnie Abu Garcia).

Pożegnanie z Wilhelmem Tellem

Nowe przygody Pana Samochodzika to ostatnia książka, w której spotkamy Wilhelma Tella. Pozostali harcerze się nie pojawiają.

Jeziorak trzciny
W takich trzcinach ukrywała się banda czarnego Franka (wikimedia commons)

Pan Samochodzik i Fantomas – recenzja i ciekawostki

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *