Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka – recenzja

Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka
Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka

Pan Samochodzik i Zagadki Fromborka to siódma cześć przygód detektywa amatora pracującego dla ministerstwa kultury i sztuki. We Fromborku pojawiła się do rozwiązania arcyciekawa sprawa zbiorów ukrytych przez hitlerowskiego oficera. Przed ewakuacją ukrył on zrabowane skarby w trzech skrytkach na terenie Fromborka lub jego okolicach. Odnaleziona mapa zawiera pewne wskazówki dotyczące ich ukrycia. Niestety pod nieobecność Tomasza, który pomagał rozwiązać zagadkę Fantomasa, dyrektor Marczak przydzielił sprawę innemu pracownikowi — magistrowi Pietruszce. Aby nie urazić ambicji Pietruszki, Marczak informuje Tomasza, że nie będzie mógł go przydzielić do tej sprawy. Jednak prosi on Tomasza o zajęcie się inną sprawą-niezwykle rzadkich monet oferowanych muzeom przez tajemniczych sprzedawców. Monety są niemalże unikalne, a oferowana cena niezwykle niska. Marczak ze względu na ich unikatowość jest gotów zapłacić każdą cenę, jednak chce się dowiedzieć, kim jest tajemniczy kolekcjoner, który pozbywa się niesamowicie wartościowych monet, za bezcen i dlaczego to robi. Tomasz ma obserwować z ukrycia kustosza podczas spotkania, żeby się tego dowiedzieć. Jednak kiedy w umówionym miejscu zamiast tajemniczej kobiety, która miała skontaktować się z kustoszem, pojawia się Waldemar Batura, Tomasz zaczyna podejrzewać, że monety te pochodzą z fromborskich skrytek nazistowskiego oficera, a tajemniczym sprzedawcą jest sam Batura. Marczak zgadza się z sugestiami Tomasza, ale jednocześnie nie chce powodować konfliktów personalnych, między ambitnym Pietruszką a Tomaszem więc wysyła go do Fromborka, pod pretekstem sporządzenia przewodnika turystycznego, a nieoficjalnie do obserwacji poczynań Batury i Pietruszki.

By Polimerek - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27532424
Miejsce akcji – Frombork  (wikipedia)

Każda z dotychczasowych książek dawała Nienackiemu okazje do przemycenia sporej ilości informacji historycznych i tak samo jest tym razem. Praca Tomasza przy przewodniku to okazja do podzielenia się z nam licznymi informacjami o Mikołaju Koperniku i mieście Frombork. Z książki możemy też się dowiedzieć całkiem sporo o numizmatyce i najrzadszych polskich monetach takich jak Gnezdun Civitas albo denar Mieszka I. Dodatkowo Tomasz porusza też temat historii Warmii na tle Polsko niemieckich stosunków. Informacje podane są w zajmujący sposób, aczkolwiek książka nie jest nimi zalana, jak to miało miejsce w Fantomasie. W tle przewijają się też informacje o iluzjonistyce oraz automatyce. Tomasz odnosi nawet jedno ze swoich zwycięstw dzięki pomocy technologii, jednak cały ten watek nie tylko trąci myszką, ale jest też nierealny nawet jak na tamte lata. Mamy też resztę schematów typowych dla samochodzików – dwie piękne kobiety, przerysowane postacie (Caligostro i Pietruszka), nieco zwiedzania i co najważniejsze dżentelmeński pojedynek Tomasz-Batura.

  Pan Samochodzik i testament Rycerza Jędrzeja - recenzja

Książka jest według mnie jednym z lepszych samochodzików. Jest w niej sporo humoru i tradycyjnych szermierek słownych, które są zawsze najlepszą częścią cyklu. Jedynie postać Caligostro, która za każdym razem odpowiada żartem lub jakimś pseudofilozoficznym stwierdzeniem, która nie z niczym nic wspólnego, po pewnym czasie zaczyna nużyc. To samo można powiedzieć o wykonywanych przez niego sztuczkach, na początku wydają się one ciekawe, jednak kiedy dosłownie na każdym kroku zaczyna on wyciągać jakieś zwierzę z kogoś kieszeni, powoli staje się to nudne. Nienacki narysował też drugiego z dziwaków-Pietruszkę nieco zbyt grubą kreską, przekraczając linie, która dzieli zabawnego dziwaka od zwykłego idioty. Sceny, w których ma on wyłożone dosłownie wszystko przed sobą, a mimo wszystko jako jedyny nie potrafi tego sobie poskładać, rażą niemiłosiernie. Podobnie jak przesadna zawziętość przesłaniająca mu wszystko przed oczami. Czytając, zastanawiałem się, czy Nienacki nie próbuje po prostu wymierzyć małego kuksańca komuś, kogo zna i kogo ewidentnie nie lubi.

Braktetat jaksy
Braktetat Jaksy (wikipedia)

Książkę polecam każdemu miłośnikowi samochodzików, jak i czytelnikom, którzy sięgają po cykl po raz pierwszy. Jest w niej wszystko, co uczyniło serię tak popularną. Przygoda, historia, humor i ciekawa intryga. Zawsze na koniec recenzji staram się opisać ciekawostki, jakie odkryłem podczas lektury, jednak na forum pana samochodzik znalazłem tak opis ciekawostek tak wyczerpujący, że nie jestem w stanie tego przebić. Wpis znajdziecie pod tym adresem:
http://www.pansamochodzik.org.pl/viewtopic.php?t=397
Naprawdę warto poczytać, bo autor włożył w niego sporo wysiłku. Omówione jest wszystko od Mikołaja Kopernika, poprzez monety, znajdziemy mapę miejsc występujących w powieści, wycinki z gazet, zdjęcia lokacji, automaty, a nawet fragmenty książki o sztukach magicznych. Kawał dobrej roboty.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*