W 1993 roku „Człowiek demolka” był po prostu widowiskowym filmem akcji ze Sylvestrem Stallone’em i Wesleyem Snipesem. Z perspektywy czasu produkcja zyskała jednak status kultowej, a niektóre jej pomysły okazały się zaskakująco prorocze. Futurystyczne społeczeństwo obsesyjnie dbające o poprawność polityczną, wszechobecny monitoring czy mandaty za przeklinanie wywołują u widzów uśmiech i dyskusje. Za kulisami filmu również nie brakowało interesujących historii – od odrzuconych kandydatów do głównych ról, przez słynne trzy muszelki, aż po sceny i wątki, które ostatecznie nie trafiły do kinowej wersji. Oto najciekawsze fakty związane z „Człowiekiem demolką”.
Casting
Pierwszymi kandydatami do głównych ról byli Steven Seagal i Jean-Claude Van Damme. Van Damme otrzymał propozycję zagrania czarnego charakteru, ale odmówił. Zgodził się wystąpić tylko pod warunkiem wcielenia się w Johna Spartana. Producenci próbowali więc namówić Seagala do zagrania złoczyńcy, jednak on również odmówił. Obaj aktorzy później wcielili się w antagonistów w innych filmach: Seagal w „Machete”, a Van Damme w „Niezniszczalnych 2” u boku Sylvestra Stallone’a.
Casting Seagal–Van Damme byłby o tyle ciekawy, że prywatnie panowie za sobą nie przepadali. Seagal w wywiadach telewizyjnych kwestionował umiejętności Belga w dziedzinie sztuk walki, a Van Damme w odpowiedzi miał wyzwać go na pojedynek podczas imprezy organizowanej przez Stallone’a. Mistrz aikido wycofał się z konfrontacji.
Inną zmianą castingową, dokonaną już po rozpoczęciu zdjęć, była rola Huxley. Pierwotnie przypadła ona Lori Petty, jednak po dwóch dniach zdjęć aktorka została zwolniona z powodu „różnic kreatywnych”, a w postać wcieliła się Sandra Bullock. Aktorka w wywiadzie powiedziała o odwzajemnianej niechęci do Stallone’a.
Sylvester Stallone chciał, aby Simona Phoenixa zagrał Jackie Chan. Chan odrzucił ofertę, ponieważ od wielu lat starannie pielęgnował wizerunek pozytywnego bohatera i nie chciał wcielać się w czarny charakter. Po jego rezygnacji rolę zaproponowano Wesleyowi Snipesowi.
Adrienne Barbeau użyczyła głosu komputerowi. Wcześniej podkładała głos komputerowi również w filmie „Coś” („The Thing”).
Scenariusz
Oryginalnym scenarzystą filmu był Peter M. Lenkov. Podczas pisania skryptu wyobrażał sobie Mickeya Rourke’a w głównej roli i planował rozpoczęcie całej serii filmów. Inspiracją do napisania scenariusza był utwór „Demolition Man” zespołu The Police oraz plotki, że znane osoby, takie jak Walt Disney, zostały kriogenicznie zamrożone.
Scenariusz został później gruntownie przepisany przez Daniela Watersa, do tego stopnia, że Lenkov otrzymał jedynie kredyt za historię i został wymieniony jako trzeci autor scenariusza. We wczesnej wersji Watersa film był brutalnym dramatem policyjnym. Dopiero w kolejnych rewizjach ton został złagodzony, a do historii dodano liczne elementy komediowe.
Najbardziej przerażająca scena dla Stallone’a
Sylvester Stallone nigdy nie bał się „pobrudzić rąk” na planie filmowym. Sam wykonywał niektóre popisy kaskaderskie, a nawet pozwolił Dolphowi Lundgrenowi uderzyć się podczas kręcenia „Rocky’ego IV”, co skończyło się połamanymi żebrami. Mimo to najgorszym i najbardziej przerażającym doświadczeniem okazało się dla niego kręcenie sceny kriogenicznego zamrożenia w „Człowieku demolce”.
Stallone musiał pozostawać unieruchomiony w ciasnej komorze przez długi czas, podczas gdy ekipa zmieniała ustawienia oświetlenia i kamer. Największym koszmarem była jednak scena zalewania. Aktor musiał wytrzymać w lepkim płynie, wiedząc, że w przypadku awarii może zacząć się topić, a ekipa będzie musiała rozbijać pojemnik młotami.

Stallone twierdził, że jego obawy nie były całkowicie bezpodstawne. Po zakończeniu zdjęć poprosił o zasymulowanie awaryjnego otwarcia komory i okazało się, że gruba warstwa plastiku pozostawała nienaruszona nawet po kilku uderzeniach młotem.
Aktor obawiał się także finałowej sceny walki. Gigantyczne metalowe szczypce widoczne w koncówce były prawdziwym urządzeniem i gdyby coś poszło nie tak, mogłoby dojść do bardzo poważnego wypadku.
Trzy muszelki
Według scenarzysty Daniela Watersa inspiracja dla słynnych trzech muszelek pojawiła się podczas rozmowy telefonicznej z jego kolegą po fachu, Larrym Karaszewskim. Waters zapytał go, czy ma jakiś pomysł na futurystyczną łazienkę. Karaszewski odbierał telefon właśnie w łazience, rozejrzał się i odpowiedział:
„Mam przy toalecie worek muszelek jako dekorację”.
Waters odparł:
„Dobra, coś z tego wymyślę”.
Sylvester Stallone przyznał w wywiadach, że nie ma pojęcia, jak działają trzy muszelki, ale żartobliwie zasugerował, że dwie mogły służyć jako szczypce do chwytania i usuwania nieczystości, a trzecia do zeskrobywania resztek.
Z kolei Rob Schneider sugerował, że w środku muszelek ukryty jest papier toaletowy.
Niektórzy fani filmu uważają natomiast, że muszelki są elementem sterowania bidetem, a każda z nich odpowiada za inną funkcję: mycie, suszenie i perfumowanie.
Wojna korporacyjna
W futurystycznej wizji przedstawionej w „Człowieku demolce” korporacyjną wojnę restauracji wygrało Taco Bell. Był to po prostu kolejny żart scenarzystów. Twórcy filmu poprosili firmę o zgodę na wykorzystanie marki i taką zgodę otrzymali. Kiedy jednak przygotowywano film na rynki poza Stanami Zjednoczonymi, odniesienia do Taco Bell zmieniono na Pizza Hut. Powodem był fakt, że restauracje Taco Bell były wówczas praktycznie nieznane poza USA.
Zmiana wymagała nie tylko ponownego nagrania części dialogów, ale również cyfrowej podmiany logotypów. Najłatwiejsza była kwestia prawna, ponieważ obie marki należały wtedy do tego samego koncernu – PepsiCo.
Nie obyło się jednak bez błędów. Montażyści wersji europejskiej przeoczyli kilka szczegółów. Na początku walki przed restauracją, gdy bohaterowie biegną do okna, na szybach i drzwiach nadal widoczne są logotypy Taco Bell. Logo można dostrzec także na ubraniach kelnerów.
Biblioteka Prezydenta Schwarzeneggera
W jednej ze scen bohaterowie mijają instytucję nazwaną na cześć Arnolda Schwarzeneggera. W 1993 roku był to jedynie żart oparty na jego ogromnej popularności. Tymczasem dziesięć lat po premierze filmu Schwarzenegger rozpoczął karierę polityczną i został gubernatorem Kalifornii. Niektórzy uważali nawet, że miałby szansę zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, gdyby nie fakt, że nie mógł ubiegać się o ten urząd, ponieważ urodził się w Austrii. Co ciekawe, film nawiązuje również do tej kwestii, wyjaśniając, że specjalnie dla niego uchwalono „61. poprawkę do Konstytucji”.
Stallone i Schwarzenegger w swoich filmach często umieszczali podobne żarty. Przykładowo w filmie „Bohater ostaniej akcji”, głowna postać mija plakat filmu Terminator z Sylvestrem Stallone.
Podatki
Kiedy na ekranie pojawia się kartoteka kryminalna Simona Phoenixa, jednym z wpisów na liście jego przestępstw jest „uchylanie się od płacenia podatków”.

W prawdziwym życiu Wesley Snipes w latach 2010–2013 odbywał karę więzienia za przestępstwa podatkowe. Po wyjściu na wolność jednym z jego pierwszych filmów byli „Niezniszczalni 3”. W jednej ze scen pojawia się żarto nawiązujący do tego wydarzenia.
Powieść i oskarżenia o plagiat
Węgierski pisarz science fiction István Nemere twierdził, że „Demolition Man” opiera się na jego powieści „Holtak Harca” („Walka umarłych”), opublikowanej w 1986 roku.
W książce terrorysta i żołnierz zostają kriogenicznie zamrożeni, a następnie obudzeni w XXII wieku, gdzie odkrywają społeczeństwo całkowicie pozbawione przemocy. Nemere utrzymywał, że około 75% filmu jest identyczne z jego powieścią. Nie zdecydował się jednak na pozew sądowy, ponieważ – jak twierdził – nie było go stać na kosztowną batalię prawną za oceanem. Pisarz utrzymywał również, że zna osobę rzekomo odpowiedzialną za nielegalne sprzedanie jego pomysłu twórcom filmu.

Córka Spartana
We wczesnej wersji scenariusza pojawiała się córka Johna Spartana. Miała należeć do ruchu oporu, a chęć odnalezienia jej stanowiła część motywacji bohatera po wybudzeniu. Scena spotkania ojca z córką została nawet nakręcona, ale ostatecznie usunięto ją z filmu. Wytwórnia chciała, aby produkcja była krótsza.
Ze względu na brak rozwiązania tego wątku część widzów zaczęła spekulować, że Huxley mogłaby być zaginioną córką Spartana. Teoria ta jednak nie ma sensu, ponieważ Huxley ma zaledwie 29 lat.
Lenina Huxley
Imię i nazwisko Leniny Huxley to połączenie dwóch odniesień do powieści „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya.
Lenina Crowne jest jedną z głównych bohaterek książki, a samo nazwisko Huxley pochodzi oczywiście od autora powieści. „Nowy wspaniały świat” przedstawia futurystyczne społeczeństwo, w którym ludzie są podporządkowani systemowi nie za pomocą terroru, lecz dzięki przyjemnościom, wygodzie i rozrywce. Od urodzenia są warunkowani tak, aby nie kwestionować porządku społecznego i nie rozwijać indywidualizmu.
Zabawki
Firma Mattel stworzyła serię zabawek inspirowanych filmem. Aby ograniczyć koszty produkcji, wykorzystano elementy niesprzedanych figurek z kreskówki „The New Adventures of He-Man”. Istniejące modele przemalowano, po czym doczepiono im nowe głowy.

Gry
Powstały dwie gry oparte na filmie „Człowiek demolka”. Pierwsza była klasyczną platformówką z elementami strzelanki, która ukazała się na konsolach SNES, Sega Genesis oraz Sega CD.

Druga, znacznie ciekawsza, była grą FMV wydaną wyłącznie na konsolę 3DO. Łączyła kilka różnych gatunków: strzelankę z celownikiem ekranowym, pojedynki wręcz, sekcje FPS oraz fragmenty wyścigowe. Wykorzystywała również fragmenty filmu jako scenki przerywnikowe. Najciekawszym elementem były jednak oryginalne nagrania Sylvestra Stallone’a i Wesleya Snipesa przygotowane specjalnie na potrzeby gry.

