Ciekawostki z filmu Coś (The Thing)

Logo the thing coś

Film nie jest remakem a adaptacją.

Film John Carpentera jest mylnie uznawany za remake filmu „Istota z innego świata” z 1951. Tak naprawdę oba filmy są adaptacją powieści John W. Campbella Jr. pod tytułem „Who Goes There?” Film Carpentera jest dosyć wierną adaptacją, podczas gdy ten z 1951, czerpie luźno z materiału źródłowego. W obrazie z 1951 obcy jest czymś w rodzaju niezniszczalnego potwora Frankensteina. Stanowisko reżysera miał objąć Tobe Hooper, twórca Teksańskiej masakry piłą mechaniczną. Na przeszkodzie stanęła jednak wizja niedoszłego reżysera, który próbował przerobić materiał źródłowy na…Moby Dicka. W jego wizji obcy miał być niczym wieloryb z powieści Hermana Melville’a, ścigany przez głównego bohatera, będącego odpowiednikiem kapitana Ahaba. Z reżyserem szybko się pożegnano.

Książka who goes there

Zakończenie Coś

Zakończenie jest jedną z bardziej kontrowersyjnych spraw dotyczących filmu. Na jego temat powstało wiele fanowskich teorii. Jedna z nich mówi, że Childs jest obcym, gdyż pije whisky podaną mu przez Macready‘ego, a ten wcześniej robił z butelek koktajle Mołotowa. Więc Childs to obcy, gdyż wypija paliwo, nawet tego nie czując. Zaprzecza jednak temu scena z prequela, w którym jest ustalone, że Coś nie może tworzyć przedmiotów nieorganicznych (ubrania, biżuteria), a Childs w zakończeniu filmu ma kolczyk. Z drugiej strony pod koniec filmu Childs pojawia się po raz pierwszy w innym ubraniu, a wiemy, że obcy dobierając się do ofiary, niszczy jej odzież, więc…

Tajemnica została rozwiązana podczas premiery gry, będącej bezpośrednią kontynuacją filmu. Według jej fabuły zarówno Childs jak i MacReady byli ludźmi, jednak przeżył tylko Macready, a Childs zamarzł przed przybyciem ekipy ratunkowej. Gra ta jest uznawana przez Carpentera za kanon.

Macready w grze Coś
MacReady w grze The Thing z 2002

Okazuje się, że istnieje także alternatywne zakończenie filmu, które Carpenter nakręcił na wszelki wypadek. MacReady zostaje w nim uratowany a jego krew zbadana, dzięki czemu wiemy, że jest człowiekiem. Wersja ta nie została wykorzystana przez reżysera i była wyświetlana jedynie w wersji telewizyjnej. Oprócz tego istnieją jeszcze dwa inne zakończenia. W jednym z nich obcy zmienia się w psa i ucieka z obozu. W drugiej wersji film kończy się zaraz po wysadzeniu obcego. Los Childsa jest wtedy nieznany. Po pokazach testowych, na skutek reakcji niezadowolonej widowni, dodano kolejne ujęcia.

A jeśli na własną rękę chcecie rozwiązać zagadkę, kto jest zainfekowany operator filmu Dean Cundey, podrzucił małą wskazówkę. Według niego, podczas sceny testu krwi wszyscy aktorzy mają ogniki w oczach. Wszyscy oprócz Palmera.

Jak zginął Fuchs?

Zakończenie to nie jedyna niewyjaśniona sprawa dotycząca filmu. Po seansie nie wiemy także, co się stało z Fuchsem (Joel Polis). W jednej scenie widzimy, jak w całym obozie gaśnie światło, w następnej jak podąża on za kimś w ciemnościach. Później jego spalone zwłoki zostają znalezione w śniegu. Oczywiste jest, że musiał zabić go obcy, jednak dlaczego w ten sposób? Przecież Coś wolałby zasymilować kolejną ofiarę. Internauci sugerują, że obcy nie miał czasu na asymilację, więc wolał go zabić, a następnie spalić. Miało to rzucić podejrzenia na Macready‘ego, który jako opanowany lider grupy był dla niego największym zagrożeniem.

Co ciekawe oryginalnie Fuchs miał zostać odnaleziony przybity szpadlem do drzwi. W planach było także kilka inych alternatywnych scen śmierci dla różnych bohaterów, jednak ze względu na ograniczenia budżetowe, zrezygnowano z ich kręcenia.

Fuchs śmierć w  filmie coś

Efekty specjalne Roba Bottina

Twórca efektów specjalnych Rob Bottin w momencie kręcenia filmu miał zaledwie 22 lata. Bottin miał już wyrobione nazwisko w branży, gdyż zadebiutował w wieku zaledwie 14 lat! Przed „Coś” pracował przy tytułach takich jak: King Kong, Gwiezdne Wojny, czy Pirania, jednak to film Carpentera okazał się dla niego najtrudniejszym zadaniem. Pierwotnie Bottin miał zagrać postać Palmera, jednak bezlitosne terminy nie pozwoliły mu na to. Mimo sztabu blisko 40 ludzi do dyspozycji, Bottin i tak musiał osobiście nadzorować całą ich pracę, więc praktycznie mieszkał w studiu. Doprowadziło go to w końcu do problemów zdrowotnych z przepracowania i pobytu w szpitalu. Z tego powodu jeden z efektów zrobiony został przez inną legendę branży: Stana Winstona. Słynny twórca efektów specjalnych wykonał metamorfozę psa w obcego.

  Resident Evil 2 remake (2019) - recenzja

Wykreowane przez Bottina potwory były takie realistyczne, że przy scenie sekcji zwłok niektórzy aktorzy mieli odruchy wymiotne. Jedynym, który ich nie miał był Wilford Brimley, grający postać doktora Blaira. Aktor w młodości pracował na farmie, gdzie wielokrotnie patroszył zwierzęta.

W celu wykonania realistycznie wyglądających mutacji Bottin używał dosłownie wszystkiego. Składnikami potworów były: prawdziwe zwierzęce wnętrzności, lubrykant do seksu, gumowe rurki, wosk czy zwykły majonez. No i oczywiście różnorakie chemikalia. Niestety niektóre użyte przez niego środki były wysoce łatwopalne. Stworzyło to spory problem przy kręceniu sceny przemiany Norrisa. Gdy MacReady użył miotacza, płomienie objęły nie tylko istotę, ale także całe pomieszczenie, które było nasączone oparami łatwopalnych chemikaliów. Pożar udało się ugasić, jednak kosztowało to ekipę cały dzień zdjęciowy.

Gdy przyjrzymy się uważnie scenie z odrywającą się głową, zobaczymy mały błąd. W pomieszczeniu szaleje inferno, jednak z perspektywy głowy widać jedynie niewielkie płomienie w dalszej części pomieszczenia.

W scenie reanimacji do efektu odgryzania obu rąk doktora Coppera (Richard Dysart) użyto osoby, która straciła oba ramiona w wypadku. Na kikuty osadzono spreparowane dłonie wypełnione sztuczną krwią, a dublerowi założono silikonową maskę, imitującą wygląd Dysarta. Resztę iluzji załatwia sprytny montaż.

Co się stało z Robem Bottinem?

Po Coś, Rob Bottin pracował przy wielu inny znanych filmach. Jego prace mogliśmy oglądać w filmach takich jak: Robocop (trzy części), Pamięć Absolutna, Siedem, Mission Imposible, czy Podziemy krąg. Jednak w 2002 wycofał się z branży. Jego ostatnim filmem była kiepska komedia romantyczna Kto pierwszy, ten lepszy. Przez następne lata nie dawał znaku życia. Doprowadziło to do wielu plotek, o śmierci czy kalectwie. Plotki te zostały rozwiane dopiero w 2014, gdy nieoczekiwanie pojawił się on na planie drugiego odcinka czwartego sezonu Gry o Tron. Bottin nadzorował efekty specjalne w odcinku „Lew i Róża”. Ponieważ od tego czasu nie pojawił się w żadnym innym projekcie, można założyć, że praca ta była przysługą dla kogoś, a nie próbą zarobienia pieniędzy na życie. Możemy też założyć, że legendarny twórca efektów specjalnych tak bardzo nienawidził Joffreya, że postanowił osobiście zapewnić mu jak najbardziej realistyczną i brutalną śmierć.

Ścieżka dźwiękowa

Ścieżkę dźwiękową skomponował Ennio Morricone i za swoją pracę został “uhonorowany” nominacją do Złotej Maliny. Fragmenty tej samej ścieżki dźwiękowej zostały później użyte w Nienawistnej Ósemce Quentina Tarantino i o ironio, Morricone wygrał za ten film Oscara.

Przyjęcie filmu

Zresztą samo dzieło Carpentera też nie było sukcesem. Film otrzymał negatywne recenzje od krytyków i nie zarobił na siebie w kinach. Niektórzy uważają (w tym sam reżyser), że do negatywnego odbioru filmu przyczynił się sukces innego filmu o kosmicie, czyli „E.T”. Sukces filmu Spielberga, spowodował, że ludzie woleli oglądać bardziej optymistyczne filmy o kosmitach. Carpenter wspomina, że najbardziej zabolała go krytyka ze strony reżysera filmu z 1951, gdyż Carpenter uważać ten film za jeden z najlepszych filmów w historii.

  Jeszcze więcej ciekawostek z filmu Avengers: Infinity War

Wypadki na planie

Keith David (Childs) krótko przed rozpoczęciem zdjęć uczestniczył w wypadku samochodowym, w którym złamał sobie rękę. Przez prawie połowę okresu zdjęciowego był zmuszony nosić opatrunek gipsowy, pomalowany w kolorze skóry. W kilku ujęciach widać to bardzo wyraźnie.

ręka childsa w filmie coś

Pech zresztą go nie opuszczał, gdyż w trakcie kręcenia zdjęć, Davis uczestniczył w kolejnym wypadku, tym razem z całą ekipą. Kiedy autobus jechał na miejsce kręcenia zdjęć, kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Autobus udało się wyhamować bardzo blisko stromego urwiska.

Kiedy MacReady rzuca laską dynamitu w Palmera, fala uderzeniowa niemal przewraca aktora. To nie było zagrane, aktor naprawdę stał zbyt blisko eksplozji. Na szczęście Russelowi się nic nie stało. Widać to dokładnie w 2:50 poniższego klipu.

Gościnne występy

Jednym z zarzutów dotyczących filmu był brak kobiet. Technicznie nie jest to prawda, gdyż w filmie wystąpiła znana z Mgły i Ucieczki z Nowego Jorku żona CaprenteraAdrienne Barbeau. Możemy ją przez chwilę zobaczyć jako uczestniczkę teleturnieju, oglądanego na wideo, oraz usłyszeć jak głos komputera szachowego. Aktorzy żartują, że na planie mieli jeszcze jedną kobietę – dmuchaną lalkę, z którą nawet nakręcono scenę, jednak została ona wycięta na stole montażowym. Brak kobiet w filmie nie był jednak celową zagrywką Capentera a dziełem przypadku. W jednym z wywiadów reżyser zdradził, że jedna z ról była obsadzona przez kobietę, jednak z powodu ciąży, trzeba było szybko znaleźć zastępstwo.

Coś usunieta scena z lalką

Carpenter obsadził też w małej roli samego siebie. Gra on jednego z Norwegów widocznych na archiwalnych nagraniach.

norwegowie w filmie coś

Trylogia apokalipsy

W późniejszym czasie John Carpenter uznał ten film za pierwszą cześć Trylogii Apokalipsy. Pozostałe filmy to „Książę Ciemności” (1987) oraz „W paszczy szaleństwa” (1994). Filmy nie łączą się w żaden sposób fabularnie, jednak mają wspólny temat przewodni – potencjalna zagłada ludzkości, oraz walka o przeżycie w izolacji (stacja arktyczna, podziemia kościoła, tajemnicze miasteczko).

Inne

W filmie możemy wypatrzeć dwa automaty do grania. Flipper ma nico ironiczną nazwę, biorąc pod uwagę okoliczności i miejsce akcji, gdyż nazywa się „Heat Wave (Fala upałów). Drugim automatem jest gra „Asteroids Deluxe, w której walczymy z hordami obcych.

automaty do gier w filmie coś

Słowa krzyczane przez norwega próbującego zastrzelić psa są wypowiadane łamanym norweskim. „Se til helvete og kom dere vekk. Det er ikke en bikkje, det er en slags ting! Det imiterer en bikkje, det er ikke virkelig! KOM DERE VEKK IDIOTER!!” Można to przetłumaczyć jako: „Odejdźcie od tego, do diabła. To nie pies, to jest coś! To udaje psa! Odejdźcie od tego wy idioci!!”

Według wyliczeń na komputerze zainfekowanie całej planety powinno zająć nieco ponad trzy lata.

Wielkim zmartwieniem Carpentera było jak najprostsze przekazanie widzom idei asymilacji komórek przez obcego przybysza. Na pomysł ekspozycji wpadł dopiero podczas postprodukcji. Poprosił o wykonanie animacji komputerowej, która następnie została przeniesiona na taśmę analogową. Taśma została odtworzona na telewizorze, który nagrano kamerą. To ujęcie zostało następnie wmontowane w ujęcia Blaira wpatrującego się intensywnie w ekran. Podobnie postąpiono z nagraniem MacRedy’ego grającego w komputerowe szachy. Ze względu na migotanie ekranu, oryginalne nagranie się nie nadawało. Wykorzystano więc ujęcia aktora i wklejono w nie nagranie „gameplay”.

Szachy w filmie coś

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*