Ray Donovan – recenzja serialu

Ray Donovan
Ray Donovan

Kim jest Ray Donovan? Najprościej ujmując, zajmuje się on tym samym co pan Wolf z Pulp Fiction. Jest on człowiekiem od rozwiązywania problemów ludzi bogatych i sławnych. Jeśli ktoś ma kłopoty, a sprawa wymaga dyskrecji lub działania po złej stronie prawa, Ray jest najlepszym wyjściem. I chociaż jest on niesamowicie sprawny w tym, co robi, nie potrafi pozbierać do kupy swojego własnego życia.

Główna postać grana przez Lieva Schreibera jest chłodna, opanowana, niewiele się odzywa i ma żelazne nerwy. Oglądając początkowe odcinki, możemy odnieść wrażenie, że aktor ten potrafi grać tylko na jednej minie, jednak to tylko pozory, w miarę postępu akcji przekonamy się, że ma on także pazur do roli dramatycznej. Jednak akcja serialu toczy się nie tylko wokół Raya, ale także jego rodziny.

Jon Voight - Ray Donovan
Mickey – ojciec Raya, grany przez Jona Voighta

Najjaśniejszą gwiazdą serialu jest Mickey – ojciec Raya grany przez Jona Voighta. Właśnie opuścił więzienie po wielu latach odsiadki. Emerytowany gangster, który spędził wiele lat w zamknięciu i teraz nie umie się odnaleźć w normalnym świecie. Ma dobre serce, jednak za grosz rozumu. Wyobraźcie sobie postać, która jest połączeniem cwaniactwa prezentowanego przez Eddiego Murphy’ego z jego wczesnych ról z gangsterem wyjętym z lat 80 i to wszystko przyprawione duża dawka głupoty. Po wyjściu z więzienia ma on pełno pomysłów, jak zarobić pieniądze i jak naprawić stosunki ze swoja rodzina. Problem polega na tym, że świat zmienił się, podczas odsiadki, a że Mickey nigdy nie grzeszył rozumem, nie umie się on w nim odnaleźć i czyni więcej szkody niż pożytku. Jego plany szybkiego zdobycie gotówki, porażają swoją naiwnością. Jon Voight, znany z grani ról poważnych i dostojnych postaci pokazuje prawdziwą klasę aktorską, wcielając się w 70-latka zachowującego się, jakby wciąż był nastolatkiem. Postać ta oprócz rodzinnego dramatu wprowadza też sporo humoru. Czujem się zażenowani, a jednak nie możemy oderwać oczu, kiedy przychodzi on na spotkanie grupy osób molestowanych przez księży, żeby dotrzymać towarzystwa swojemu synowi Bunchy‘emu i na powitanie zaczyna opowiadać dowcip o molestowaniu.

  Death Note - recenzja filmu
Rodzina Donovan
Od lewej – Terry, Mickey i Bunchy
Bunchy, to najmłodszy z braci Donovan. W młodości był molestowany seksualnie przez katolickiego księdza i cały czas zmaga się z dziecięcą traumą. Nie potrafi sobie znaleźć sobie partnera, a kiedy w końcu związuje się z kobietą, demony z jego przeszłości dają o sobie znać i rozbijają jego związek. Nie pomaga mu też fakt, że jest bardzo introwertyczny i odczuwa lęk przed dziećmi spowodowany swoimi przeżyciami. Jest też niesamowicie naiwny, co powoduje, że ludzie ciągle go wykorzystują. Najstarszy brat, Terra, wydaje się przy tej dwójce ostoja normalności. Jest trenerem boksu, prowadzi siłownie, nie wdaje się w kłopoty. Niestety kłopoty odnajdą jego – w pewnym momencie okazuje się, że cierpi na chorobę Parkinsona. Dodatkowo pojawienie się ojca, który ciągle ma „genialny” plan i ciągle próbuje wciągnąć synów w swoje szemrane interesy, wprowadzi dodatkowy chaos w jego uporządkowane życie.
Ray Donovan Family
Od lewej, Mickey, Bridget, Conor i Abby. Sielanka nie potrwa długo.

Żona Raya, Abby początkowo cierpi na syndrom denerwującej serialowej zony, której głównym zajęciem jest czepianie się męża, gdzie był przez tyle czasu i ciągłe podejrzenia o zdradę (uzasadnione zresztą), jednak później jej wątek zaczyna rozwijać w bardzo interesującym kierunku i przestaje być kopiuj/wklej żony Waltera White. Dodatkowo mamy dwójkę dzieci Raya, Bridget i Conora. Podobnie jak dzieci Tony’ego Soprano, mają one duży wpływ na postępowanie głównego bohatera i potrafią sprowadzić kłopoty na całą rodzinę. Córka wdaje się w romanse z nieodpowiednimi chłopakami, a syn przejawia niezdrową fascynację swoim dziadkiem, którego Ray dawno temu wykreślił ze swojego życia.

Ray Donovan
Szykuje się zlecenie dla Raya.

Struktura serialu przypomina „Dextera”, którego to Ray Donovan zastąpił na antenie. Mamy jeden duży watek w sezonie i pomniejsze sprawy, którymi Ray zajmuje się w każdym odcinku. A że w Hollywood zawsze jest pełno osób chcących zamieść swoje grzeszki pod dywan, Ray na brak zajęć nie będzie narzekał. A nawet gdyby mu się zaczęło nudzić, to od czego ma się rodzinę?

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*