Pan Samochodzik i Winnetou to dziewiąty tom cyklu o przygodach Pana Samochodzika autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Detektyw-historyk nie szuka tym razem zaginionych precjozów, lecz staje do walki z bezduszną biurokracją i cynizmem dyrektora lokalnego ośrodka. Powieść ma bardzo ambitne założenia, jednak w praktyce staje się jedną z najbardziej polaryzujących odsłon serii.
Fabuła
Tym razem Tomasz trafia nad jezioro Zmierzchun, gdzie ma zapobiec rozbiórce zabytkowego zamku przez władze ośrodka wypoczynkowego. Na miejscu przypadkiem poznaje kulisy planu dyrektora, który zamierza skłócić żeglarzy z motorowodniakami, by przejąć zajmowane przez nich tereny, dzieki czemu możliwa będzie ekspansja ośrodka. Dyrektor planuje także budowę nowego klubu na ruinach starego zamku. Tomasz postanawia pokrzyżować jego zamiary.
Tym razem autor rezygnuje z fundamentów serii – motywu poszukiwania ukrytych skarbów oraz rozbudowanych zagadek historycznych – na rzecz problemów społecznych i ekologicznych lat 70. Nienacki proponuje czytelnikom radykalne odejście od dotychczasowej formuły cyklu – lekką atmosferę przygody zastępuje tu poważny, momentami wręcz przygnębiający ton, a humor ustępuje miejsca ekologicznemu manifestowi.

Początek książki zapowiada interesującą historię, jednak wraz z rozwojem akcji coraz wyraźniej ujawniają się jej mankamenty. Już w pierwszym rozdziale pojawia się scena, w której Tomasz mimowolnie staje się świadkiem konfliktu między grupą motorowodniaków a żeglarzami. Zarzewiem sporu jest głośna muzyka puszczana przez tych pierwszych. Opis tej sytuacji wypada wyjątkowo sztucznie. Żeglarze przedstawieni są jako ludzie prawi, ceniący ciszę, spokój i piękno przyrody. W wyraźnej opozycji stoją miłośnicy motorówek — hałaśliwi, brudni, umazani smarami, którym największą przyjemność sprawia zakłócanie ciszy i niszczenie jeziora. Tak jednostronne ujęcie sprawia, że scena traci wiarygodność i zaczyna sprawiać wrażenie wręcz infantylnej. W zasadzie jest to powtórka z „Nowych przygód Pana Samochodzika„, tylko tutaj chuliganów zastąpili motorowodniacy.
Kolejnym problemem powieści jest silnie zaakcentowany dydaktyzm. Nienacki już w przedmowie zapowiada, że będzie to książka o ochronie przyrody, i rzeczywiście konsekwentnie się tego trzyma. Niestety, brak subtelności sprawia, że przekaz staje się nachalny i nużący. Bohaterowie zdają się rywalizować o to, kto okaże się większym obrońcą natury. Przekaz mógłby zyskać, gdyby autor lepiej go wyważył i spróbował uczciwie przedstawić różne punkty widzenia, a nie jedynie odcienie ekologicznego fanatyzmu.
Zastrzeżenia budzi również niespójność niektórych postaci. Tytułowy Winnetou prezentuje poglądy, które nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w jego działaniach, a sam Tomasz sprawia wrażenie bohatera odmiennego od tego, którego znamy z wcześniejszych części. Winnetou uważa, że polowania organizowane przez ludzi dysponujących bronią lepszą od łuku są w istocie mordowaniem zwierząt, a jednocześnie sam korzysta z dubeltówki. Tomasz z kolei deklaruje tęsknotę za życiem w odosobnieniu, nad wodą, ale zupełnie nie współgra to z jego wcześniejszym wizerunkiem. W poprzednich częściach poznajemy go jako zapalonego poszukiwacza skarbów, który uwielbia odkrywać tajemnice przeszłości, podróżować i nawiązywać nowe znajomości. Co więcej, był miłośnikiem popkultury – chętnie chodził do kina i korzystał z uroków cywilizacji. Tymczasem tutaj przedstawia je niemal jako źródło wszelkiego zła. Niestety wpisuje się to w szerszy problem całej serii – autor często koncentruje się na jednym temacie w danej książce, by w kolejnych częściach całkowicie o nim zapomnieć.

Na tle wcześniejszych tomów zauważalna jest także zmiana tonu – humor, będący jednym z wyróżników cyklu, zostaje tu wyraźnie ograniczony. Zamiast lekkiej, przygodowej atmosfery pojawia się nastrój bardziej poważny, miejscami wręcz przygnębiający. Bohaterowie często są sfrustrowani, a ich relacje naznaczone konfliktami, co dodatkowo wpływa na odbiór całości. Tomasz nieustannie tęskni za stylem życia, jaki prowadzi Winnetou. Krwawa Mary marzy z kolei o pracy w mieście. Winnetou złości się, że nad jego ukochanym jeziorem powstał ośrodek wypoczynkowy. Elizabeth uważa się za wielką damę, jednak na każdym kroku zderza się z brutalną rzeczywistością – w gruncie rzeczy jest zwykłą dziewczyną o aspiracjach, które ją przerastają. Halinka pragnie towarzystwa Pięknego Antonia, lecz dla niego jest jedynie zabawką i sposobem na zabicie czasu. Miss Kapitan nienawidzi Winnetou. W efekcie cała książka ma dość przygnębiający wydźwięk, zwłaszcza w porównaniu z innymi częściami serii o Samochodziku.
Mimo tych zastrzeżeń Pan Samochodzik i Winnetou nie jest powieścią pozbawioną wartości. Stanowi ciekawy eksperyment tematyczny i próbę zmierzenia się z problemami społecznymi, choć nie w pełni udaną. Nadmiar moralizatorstwa, uproszczone konflikty i odejście od sprawdzonej formuły sprawiają, że książka pozostaje jedną z mniej porywających części cyklu, mimo widocznego potencjału, który przy bardziej wyważonej realizacji mógłby uczynić ją jedną z jego najmocniejszych odsłon.
Ciekawostki z Pan Samochodzik i Winnetou
Winnetou
Postać Winnetou jest luźno inspirowana życiem prywatnym Nienackiego. W 1967 roku pisarz opuścił żonę i nastoletniego syna, by zamieszkać na Mazurach. Podobnie jak jego bohater osiedlił się nad wodą (choć nie w aż tak odludnym miejscu) i musiał zmagać się z brakiem podstawowych wygód, takich jak bieżąca woda. Formalnie nigdy się nie rozwiódł, jednak związał się z 17-letnią Alicją, która została jego stałą partnerką.
Winnetou rozwiódł się, ponieważ – jak twierdził – jego żona pragnęła życia pełnego miejskich rozrywek, podczas gdy on szukał ciszy i odosobnienia. Bohater kupił swój wigwam za pieniądze z nagrody państwowej, natomiast Nienacki nabył dom nad jeziorem Płaskim dzięki tantiemom. Czy postać Miss Kapitan była wzorowana na jego żonie? Raczej nie – mimo rozstania Nienacki do końca życia utrzymywał z nią dobre relacje.
Opis wyglądu Winnetou sugeruje, że Nienacki wzorował się na Pierze Brice – aktorze grającym Winnetou w popularnej serii niemieckich filmów z lat 60.
Jezioro Zmierzchun
Fikcyjne jezioro Zmierzchun to najprawdopodobniej jezioro Roś. Opisane w książce ruiny zamku istnieją naprawdę – chodzi o zamek w Szymbarku. Sam obiekt znajduje się nad jeziorem Szymbarskim, które jednak nie odpowiada w pełni literackiemu opisowi.

Marcello Mastroianni
Wygląd Pięknego Antonia Nienacki porównuje do Marcello Mastroianniego – włoskiego aktora słynącego zarówno z urody, jak i talentu. Do jego najważniejszych i najbardziej cenionych ról należą kreacje w filmach Słodkie życie, 8½ oraz Szczególny dzień.
Lowelas Tomasz
Tomasz po raz pierwszy w serii zdobywa się na tak bezpośredni krok, pytając wprost, czy może pocałować Lady Elisabeth. Nienacki odchodzi tu także od sprawdzonego schematu bohatera otoczonego dwiema atrakcyjnymi kobietami – w tej części jest ich najwięcej w całej serii: Krwawa Mary, Lady Elisabeth, Halinka i Miss Kapitan. Tomasz flirtuje również z sekretarką z ośrodka.
Warto też dodać, że chociaż akcja toczy się w całości nad jeziorem, wehikuł do pływania użyty zostaje tylko raz, w końcówce i tylko po to, aby zaimponować towarzyszce Tomasza.
Anna Orzelska
Anna Orzelska, czyli – jak twierdzi Tomasz – jego pierwsza miłość, w rzeczywistości najpewniej nie przypadłaby mu do gustu. Nie była wykształcona ani nie reprezentowała cech prawdziwej damy. Lubiła alkohol i prowadziła hulaszczy tryb życia. Krótko po ślubie rozwiodła się, wyjechała do Wenecji i nadal korzystała z uroków życia. Trudno wyobrazić ją sobie jako odpowiednią partnerkę dla spokojnego Tomasza. A czy rzeczywiście była tak piękna? Oceńcie sami.



Durna recenzja…
Dla mnie „Pan Samochodzik i Winnetou” to jeden z lepszych Samochodzików
Podobnie i dla mnie. Książka ma wspaniały klimat i czyta się ją jednym tchem. Ale myślę, że jest po prostu inna, bardziej dojrzała.