Assassin’s Creed 2 – recenzja

Okładka Assasin's Creed 2
Okładka Assasin's Creed 2

Jeśli ktoś nie pamięta lub nie przeszedł pierwszej części, warto tutaj przypomnieć jej fabułę. Barman Desmont zostaje porwany przez tajemniczą korporacje Abstergo. Uważają oni, że Desmont jest w linii prostej potomkiem sławnego asasyna Altaira. Korporacja Abstergo to tak naprawdę przykrywka dla zakonu Templariuszy – organizacji historycznej, która od wieków walczy z organizacją asasynów o kontolę nad światem. Kluczem do tej władzy jest tajemniczy artefakt zwany jabłkiem edenu. Po podłączeniu Desmonda do specjalnej maszynerii są oni w stanie odblokować wspomnienia jego przodków, ukryte w dna. Przypomina to trochę podłączenie się do Matrixa. Templariusze liczą, że będą w stanie odczytać lokalizacje jabłka edenu ze wspomnień ukrytych w Desmoncie.
Druga część gry rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie skończyła jedynka. Desmont zostaje odbity przez asasynów i przewieziony do ich kryjówki. Tam podłączają go do własnej aparatury, gdzie będą próbowali odzyskać wspomnienia, z jego innego przodka – Ezio Auditore da Firenze.

Ezio Auditora da Firenze Assassins Creed 2
Ezio Auditora da Firenze

Pierwsza część Assassisn’s Creed nie podobała mi się. Niby miała posmak tajemnicy, niby grafika była przyzwoita jak na swoje czasy, ale w praktyce, gra była nudna i repetytywna. Jednak grając w nią, miałem wrażenie, że ta gra mogłaby być dużo lepsza, gdyby pewne aspekty zostały ulepszone. No cóż, moje życzenie zostało spełnione. Dwójka na pierwszy rzut oka wygląda podobnie. Wciąż biegamy po dachach w otwartym świecie, wciąż toczymy niezliczone bójki ze strażnikami po to, by na końcu zabić nasz cel. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a w nich dwójka wyeliminowała praktycznie wszystkie błędy jedynki. Dostaliśmy fast travel, więc nie musimy pokonywać długich dystansów na pieszo. Najnudniejszy etap gry, czyli cześć dziejąca się w teraźniejszości został ograniczony do minimum. Nie musimy też wykonywać historii pobocznych, zanim historia ruszy naprzód. Twórcy wstrzelili się w dziesiątkę. Jednak co powoduje, że pozornie podobna gra tak bardzo różni się pod względem grywalności ci od swojej poprzedniczki?

Po pierwsze, jest to gra o średniowiecznym superbohaterze. Mamy tu wszystko, co spotykamy w komiksach i ich adaptacjach. Główna postać jak każdy bohater ma specjalny zestaw umiejętności. Ezio niczym Bruce Wayne traci rodziców, po czym zakłada kostium, aby wymierzać sprawiedliwość. Jak każdy super bohater, większość czasu spędza on na dachach budynków. Dużo misji pobocznych koncentruje się na pomaganiu różnym ludziom w ich problemach.

Rodzina Auditore egzekucja
Ezio, jak każdy superbohater przeżywa wydarzenie które wywraca jego życie do góry nogami

Po drugie Ezio Auditore, jest o wiele ciekawszą postacią niż jego zimny jak głaz przodek Altair. Ezio jest wesoły, czarujący i lubi dobrą zabawę. Dodatkowo nie jest on zabójcą z krwi i kości. Na ścieżkę assasyna popchnęły go okoliczności, a nie wybór. Jego historia dziejąca się w ciągu 23 lat ma znacznie bardziej osobisty charakter niż pierwsza gra. Oglądamy jak Ezio, powoli zmienia się z przerażonego nastolatka, który pragnie zemsty po śmierci rodziny, do niemal niezwyciężonego pogromcy zła.

Po trzecie realia historyczne. W grze oglądamy pięć włoskich miast z okresu renesansu. Wszystkie dopracowane w najmniejszych szczegółach. Topografia ulic, misterne freski na ścianach ubiory ludzi z epoki. Spotykamy też wiele historycznych postaci takich jak np. Leonardo da Vinci. Ba! Nawet większość naszych ofiar, które są postaciami historycznymi zgineło w podobnych okolicznościach, jak jest to pokazane w grze. Mamy także encyklopedie, która się uruchamia przy zwiedzaniu ważniejszych budowli lub spotykaniu ważnych postaci, dzięki której możemy się dowiedzieć jeszcze więcej. Nawet przechodnie pomagają nam się bardziej zagłębić w świat. Jeśli zaczniemy na ich oczach się bić, będą przed nami uciekać, a jeśli nagle zaczniemy się wspinać po budynkach, zaczną się nam przyglądać i głośno zastanawiać, czy nie straciliśmy rozumu. Oczywiście realia historyczne zachowane są do pewnego poziomu, z gry możemy dowiedzieć się masę użytecznych rzeczy, na przykład o tym, że kobiety w tamtym mogły wykonywać typowo „męskie” zawody. Nawet łamigłówki bazują na prawdziwych istniejących dziełach sztuki. Oczywiście historyczna fabuła, została wymieszana z fikcyjnymi wątkami, rodem z powieści Dana Browna, więc same wydarzenia w grze powinniśmy patrzeć nieco selektywnie. Przykładowo, w grze bardzo wiernie pokazano spisek Pazzich, jednak okoliczności w jakich się on wydarzył nie mają tak naprawdę nic wspólnego z wojną miedzy templariuszami i asasynami.

  Recenzja gry Harvester z 1996
Topografia miast została oddana bardzo dokładnie

Po czwarte misje poboczne. Oprócz likwidowania wrogów asanów możemy też zaangażować się w multum innego rodzaju misji. I nie są one obowiązkowe jak w jedynce. Mamy po raz pierwszy w serii watek ekonomiczny, w którym możemy finansowo wspomagać podupadające miasta, wykupując i odrestaurowując budynki. Możemy pobawić się w kuriera, tropić zdradzających mężów, ścigać się ze złodziejami, czy szukać skrzyń ze skarbami. Dodatkowo możemy poszukiwać piór porozrzucanych po obszarze całego miasta oraz tajemniczych głupców, poukrywanych po obszarze całego miasta. Skompletowanie tych dodatkowych atrakcji nagrodzi nas specjalnymi przedmiotami. W miastach możemy też odnaleźć 6 tajemniczych świątyń, w których czekają nas akrobatyczne łamigłówki rodem z serii Tomb Raider lub Uncharted. Mamy też łamigłówki logiczne. Jednym słowem dodatkowych atrakcji nie brakuje, dzięki czemu gra nawet po dłuższym okresie grania wydaje się świeża.

Assassins creed 2 mod overhaul graphics
Darmowy mod znacznie poprawia grafikę

No, a jeżeli już rozmawiamy o zaletach, to wypadałoby wspomnieć też o wadach. Z głównych wymieniłbym zbyt małą różnorodność postaci. Strażnicy, prostytutki i mieszczanie zawsze są ubrani tak samo. Troszkę szkoda, że autorzy nie pokusili się o stworzenie większej galerii kostiumów/postaci. Razić też może nieco komiczny włoski akcent. Autorzy sami z tego zakpili, umieszczając wujka Ezio, który przedstawia się nam „It‚s meee Mario!” w stylu pewnego wąsatego hydraulika. Brak też regulacji stopnia trudności, co może powodować, że gra niektórym wyda się zbyt łatwa. Twórcy też kilka razy poszli na zbyt dużą łatwiznę. Przykładem niech tu będzie scena w której Ezio chce się dostać do Wenecji. Niestety nie można się tam dostać bez zaproszenia. I w tym samym momencie pojawia się jak spod ziemi Katarzyna Sforca, która ma kłopoty i w podzięce za pomoc, załatwi nam wszystko.

Assassin's Creed 2 teraźniejszość
Assassin’s Creed 2 teraźniejsze fragmenty gry wieją nudą

Jednym z ważniejszych aspektów gry jest system poruszania się postaci, który przypomina free running. Animacje są niezwykle płynne, a samo sterowanie bardzo intuicyjne. Kamera bardzo rzadko przeszkadza nam w rozgrywce, a problem przenikających się obiektów prawie nie występuje. Walka też jest bardzo intuicyjna – bazuje na prostym systemie ataków i kontrataków uruchamianych wciśnięciem przycisku w odpowiednim momencie. Jedynym problemem z samym sterowaniem konieczność posiadania pada, jeśli gramy na PC. Myszką i klawiaturą ciężko sterować.

  Wszystkie gry ze Spidermanem #2 - lata 1992 - 2002

Ponieważ gra ma system otwartego świata, autorzy zaimplementowali system reputacji naszej postaci. Niczym w GTA, im więcej rozrabiamy, tym bardziej jesteśmy poszukiwani. Jednak możemy sobie ten poziom obniżyć, zrywając plakaty z naszym zdjęciem, zabijając posłańców lub przekupując Heraldów. Kiedy już nam się znudzi bieganie po mieście i wykonywanie side questów, możemy ruszyć z kolejną misją główna. Po jej zaliczeniu odblokowujemy kolejne wspomnienie, które rusza całą fabułę naprzód. Same misje główne to łącznie coś pomiędzy 15-20 godzin grania, jednak doliczając wszystkie atrakcje poboczne, możemy w grze spokojnie spędzić blisko 50 godzin.

Która wersja i na jakim sprzęcie?
Grę oryginalnie ukazała się na konsole PS3 i XBOX 360 oraz na PC. Z tej trójki to pecetowa cieszy się najlepszą grafiką. 1080p w 60 fps robi różnice w porównaniu do konsol. Jednak w 2016 ukazała się reedycja gry na konsole nowej generacji PS4 i XBOX One. Grafika została podniesiona do full hd, tekstury zastąpione nowymi, w wysokiej rozdzielczości a modele postaci otrzymały więcej poligonów. Reedycja ta niestety nie wyszła na pecety. Oczywiście, jeśli mamy tylko konsolę nie mamy zbyt dużego wyboru, musimy brać, taka wersje jak mamy platformę, ale jeśli mamy więcej niż jeden sprzęt, jak wersja jest dla nas najlepsza? Paradoksalnie, stara pecetowa wersja jest w tym momencie najlepszym wyborem. Nie wymaga potężnego sprzętu, daje nam najlepsza dostępną grafikę i jest bardzo stabilna. Dodatkowo możemy ja nabyć za grosze. No i możemy użyć darmowego modu overhaul, który ulepsza grafikę. Tymczasem wersja odświeżona, ma co prawda pomienione tekstury, jednak autorzy zablokowali framerate do 30fps, a glicze po prostu się wylewają z ekranu. Postacie po oprawkach wyglądają dziwnie, czasami brakuje im tekstur albo pojawiają się przekłamania graficzne. Ezio czasmi „zapomni” się złapać krawędzi, a strażnicy podczas walki potrafią zmienić się w słup soli. Do chwili obecnej, większość z tych błędów zdążono już wyeliminować kolejnymi patchami, jednak wciąż możemy się natknąć na rożne pomniejsze problemy.

Okładka Assassin's Creed 2

Assasins Creed 2 niemalże doskonała kontynuacja, która wyemitowała większość błędów poprzedniczki. O tym, jak dobra jest to gra, niech świadczy fakt, iż Ubisoft zdołał wypuścić dwie kolejne części, pozostawiając rdzeń rozgrywki praktycznie nietknięty, a jedynie dodając kolejne drobne atrakcje. Nawet teraz w 2107 po kilku latach od premiery gra się w nią z niekłamaną przyjemnością. Polecam każdemu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*