The Run – recenzja gry FMV

Gry FMV od lat próbują zacierać granicę między filmem a interaktywną rozgrywką. Zamiast klasycznej grafiki komputerowej otrzymujemy nagrany z udziałem aktorów materiał filmowy, a zadaniem gracza jest podejmowanie decyzji wpływających na dalszy przebieg historii. Tego typu produkcje potrafią być bardzo angażujące, ale mają też swoje ograniczenia. Wiele zależy bowiem nie od jakości samej mechaniki, lecz od scenariusza, aktorstwa i tego, czy podejmowane przez nas decyzje rzeczywiście dają poczucie kontroli nad wydarzeniami.

The Run jest właśnie takim eksperymentem na pograniczu filmu i gry. Produkcja stawia przede wszystkim na szybką, pełną napięcia historię oraz rozgałęziającą się fabułę. Zamiast rozbudowanej eksploracji czy skomplikowanych mechanik otrzymujemy serię wyborów, które mają zdecydować o losie głównej bohaterki. Pomysł jest prosty, ale dzięki sprawnemu scenariuszowi potrafi wciągnąć.

Fabuła

Influencerka fitnessowa Zanna przybywa do niewielkiej włoskiej wioski. Jej celem jest pokonanie odludnej trasy biegowej w malowniczych górach północnych Włoch. Początkowo wszystko idzie zgodnie z planem. Zapierające dech w piersiach widoki dają jej świetny materiał dla obserwujących, tubylcy są niezwykle przyjaźni, a okolica pełna jest zabytkowych budynków i malowniczych zakątków.

Sielankę przerywa jednak moment, w którym Zanna dociera do lasu. Bohaterka natrafia tam na makabryczną scenę – grupa zamaskowanych bandytów morduje jednego z mieszkańców. Szybko okazuje się, że nie był to przypadkowy napad, lecz część większej, zaplanowanej akcji. Z jakiegoś nieznanego powodu bandyci polują na wszystkich ludzi przebywających w okolicy. Zanna zostaje więc zmuszona do walki o przetrwanie. Spokojna wyprawa biegowa zamienia się w desperacką ucieczkę, podczas której każda decyzja może okazać się jej ostatnią.

Rozgrywka

The Run jest bardziej interaktywnym filmem FMV niż tradycyjną grą. Całe wyzwanie polega przede wszystkim na dokonywaniu wyborów, które tworzą rozgałęzienia fabularne. Na rozstaju dróg możemy zdecydować, czy pobiec bezpieczniejszą trasą, czy obrać skrót prowadzący przez mroczny tunel. W innym momencie musimy wybrać, czy pomóc torturowanemu nieszczęśnikowi, narażając się na atak, czy też zostawić go i uciekać. Konsekwencje niektórych decyzji widzimy od razu – bohaterka może po prostu zginąć. Inne wybory procentują dopiero po pewnym czasie i wpływają na wydarzenia w dalszej części historii. Zachęca to do ponownego przechodzenia gry i sprawdzania alternatywnych ścieżek.

the run fmv recenzja

Problemem jest jednak nieintuicyjność części podejmowanych decyzji. W wielu momentach wybór sprawia wrażenie losowego, ponieważ gra nie daje nam wystarczających informacji, aby przewidzieć jego konsekwencje. Oczywiście pewien element niepewności jest w tego typu produkcji wskazany, ale dobra gra powinna przynajmniej w jakiś sposób sugerować, która decyzja może okazać się właściwa.

Dobrym przykładem jest scena, w której mamy do wyboru nóż lub karabin. Właściwym wyborem okazuje się nóż i akurat tutaj ma to sens w kontekście fabularnym. Zanna zna sztuki walki, a we wcześniejszej scenie pokazała, że świetnie posługuje się nożem. Gracz może więc wyciągnąć wniosek na podstawie wcześniejszych wydarzeń. Niestety wiele innych decyzji nie daje podobnych wskazówek. W efekcie zamiast poczucia, że udało nam się przechytrzyć przeciwników lub właściwie ocenić sytuację, czasami mamy wrażenie, że po prostu trafiliśmy na poprawną odpowiedź.

Oprawa

Pod względem realizacji The Run stoi na przyzwoitym poziomie. Za zdjęcia odpowiada ekipa, która zna się na swoim fachu. Nie jest to może poziom hollywoodzkiej superprodukcji, ale całość przypomina solidną produkcję streamingową. Sceneria włoskich gór i niewielkiej miejscowości dobrze pasuje do historii, a zdjęcia potrafią wykorzystać malownicze otoczenie do budowania kontrastu między pięknem krajobrazu a brutalnością wydarzeń. A brutalności wspomaganej praktycznymi efektami specjalnymi nie brakuje. Aktorzy wypadają poprawnie. W roli głównej wystąpiła Roxanne McKee, najbardziej znana z drugoplanowej roli w Grze o Tron. Towarzyszy jej George Blagden, kojarzony przede wszystkim przez miłośników serialu Wikingowie. Na drugim planie, w mniejszych epizodach, pojawiają się również znane nazwiska włoskiego kina – mistrz horroru Dario Argento oraz Franco Nero, którego widzowie mogą pamiętać między innymi z Django czy Szklanej pułapki 2.

Obsada dobrze wywiązuje się ze swoich zadań. Nie są to role wybitne i trudno mówić tutaj o aktorstwie na poziomie najlepszych produkcji, ale The Run nigdy nie zniża się poziomu, który raziłby widza lub odwracał jego uwagę od wydarzeń na ekranie.

Scenariusz

Najmocniejszą stroną gry jest scenariusz. Historia jest dobrze napisana, pełna dynamicznej akcji i przede wszystkim wyposażona w zaskakujący twist. Twórcy nie próbują na siłę wydłużać rozgrywki dodatkowymi wątkami czy niepotrzebnymi zapychaczami. Dzięki temu opowieść pozostaje zwarta i angażująca. Krótki czas rozgrywki jest jednocześnie największą zaletą i największą wadą produkcji. The Run można ukończyć w nieco ponad godzinę, co jak na grę jest wynikiem bardzo krótkim. Z drugiej strony właśnie dzięki temu historia nie zdąży się niepotrzebnie rozciągnąć, a tempo pozostaje wysokie praktycznie od początku do końca. Po pierwszym ukończeniu pozostaje więc przede wszystkim ponowne przejście gry i dokonywanie innych wyborów. Alternatywne decyzje pozwalają odkrywać kolejne fragmenty historii. Zakończenia są dwa, jednak decyzję z nimi związaną podejmujemy niemal na samym końcu.

the run recenzja

The Run to produkcja skierowana przede wszystkim do osób, które lubią interaktywne filmy i krótkie, dynamiczne historie. Nie należy oczekiwać tutaj rozbudowanej rozgrywki, swobodnej eksploracji czy dziesiątek godzin zabawy. Mechanika została ograniczona niemal wyłącznie do podejmowania decyzji, dlatego najważniejszy pozostaje scenariusz.

 

I właśnie historia jest największym atutem produkcji. Sprawne tempo, ciekawa intryga, dynamiczna akcja i zaskakujący zwrot fabularny sprawiają, że mimo krótkiego czasu trwania trudno się nudzić. Przyzwoita realizacja i znani aktorzy dodatkowo wzmacniają filmowy charakter całości.

Największym problemem pozostaje natomiast sposób zaprojektowania wyborów. Zbyt często nie mamy wystarczających informacji, aby logicznie przewidzieć ich konsekwencje, przez co część decyzji przypomina zgadywanie. Szkoda, ponieważ gdy gra daje nam możliwość wyciągnięcia wniosku na podstawie wcześniejszych wydarzeń, system działa znacznie lepiej.

Ostatecznie The Run można potraktować jako krótki, interaktywny thriller, który bardziej przypomina film z możliwością wpływania na fabułę niż klasyczną grę. Nie jest to produkcja dla każdego, ale jeśli ktoś lubi FMV i nie przeszkadza mu bardzo krótki czas rozgrywki, może otrzymać całkiem przyjemną, trzymającą w napięciu historię.

recenzja the run
The Run
The Run to sprawnie zrealizowany i angażujący interaktywny thriller z ciekawym scenariuszem, który traci przez zbyt krótką rozgrywkę i często losowo zaprojektowane wybory.
Zalety
Realizacja
Dobre tempo
Scenariusz
Wady
Długość gry
Bardziej interaktywny film niż gra
6

Nine Noir Lives – Recenzja przygodowej gry detektywistycznej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *