Asus tuf dash 15 recenzja

ASUS TUF Dash F15 – recenzja i test gamingowego laptopa

Osoby szukające laptopa z kartą 3060 podczas swoich poszukiwań bez wątpienia trafiły na model Asus TUF Dash F15. Jest to jeden z tańszych modeli klasy średniej wyposażonych w tę karty. Niska cena nie jest jego jedyną zaletą, niestety laptop ma dwie dosyć poważne wady.

Pełna specyfikacja omawianego laptopa:

Model: ASUS TUF Dash F15 FX516PM
Procesor: Core i7-11370H
Ram: 16GB ram (możliwość rozbudowy)
Dysk: 1GB SSD (istnieje możliwość rozbudowy, gdyż na płycie znajduje się dodatkowy port)
Monitor 15.6 cali z odświeżaniem 144Hz
Karta grafiki: GeForce Nvidia RTX 3060 6GB

Wymiary i waga

Jeśli szukamy lekkiego laptopa do grania, to trafiliśmy w dziesiątkę. TUF Dash waży zaledwie 2 kilogramy, a jego grubość to niecałe 2cm. W podobnym przedziale cenowym jest to dobry wynik. Niewielką wadą jest tekstura plastiku, gdyż mimo delikatnego matu, obudowa jest niezwykle podatna na odciski palców.

Asus tuf dash 15 obudowa

Kolejną zaletą jest zadziwiająco dobra pojemność baterii. Przy przeglądaniu internetu starczyło jej na niemal 7 godzin. Podczas grania czas ten skraca się o dwie trzecie.

Pamięć

W standardowej wersji pamięć to 16 Gigabajtów jednak istnieje możliwość rozbudowy do 32. Nie ma niestety żadnej dedykowanej klapki, więc trzeba odkręcić cały spód (14 śrubek). Z pamięcią wiąże się spora wada, do której wrócimy.

Asus tuf dash 15 spód

Porty

Pod względem ilości portów laptop nie odstaje od konkurencji. Laptop posiada trzy gniazda USB – dwa po prawej stronie i jedno po lewej. Po lewej stronie znajdują się także porty: Thunderbolt 4, HDMI, Ethernet, gniazdo słuchawek 3.5mm (combo jack) i wejście do ładowania. To ostanie jest umiejscowione trochę niefortunnie, gdyż jest to zakończenie potocznie zwane „łokciem” (90 stopni), co oznacza, że kabel będzie albo lekko zasłaniał wylot jednego z wentylatorów, albo blokował wygodny dostęp do portów. No, chyba że laptop będzie stał na krawędzi stołu i kabel opadnie w dół.

Asus tuf dash 15 porty

Monitor

Testowany model posiada monitor 144 Hz, jednak istnieje także wersja z 240 Hz. Nie jest to monitor, który zadowoli estetów doszukujących się najlepszej jakości obrazu, jednak jeśli nie mamy zawyżonych wymagań, powinien wystarczyć. Drobną wadą są lekko przytłumione kolory. Monitor też nie nadaje się do pracy na zewnątrz, gdyż w pełnym słońcu staje się prawie niewidoczny. Warto jeszcze dodać, że nie ma w nim kamery.

Klawiatura

Klawiatura jest podświetlana, jednak świeci się tylko w jednym kolorze – jasnozielonkawym. Brak klawiatury numerycznej. Ciekawym zabiegiem jest wyróżnienie klawiszy WSAD, poprzez nadanie im koloru półprzezroczystego. Pod klawiszami F1-F12 znajdują się dodatkowe funkcje uruchamiane poprzez przytrzymanie klawisza FN. Niewielką wadą jest brak klawisza PrtScr – w zastępstwie trzeba używać narzędzia wycinania (snipping tool). Oprócz tego nad klawiszami funkcyjnymi znajdują się cztery dedykowane klawisze odpowiedzialne za dźwięk i uruchomienie aplikacji Asus Armoury Crate.

Asus daf tush 15 klawiatura

Chłodzenie

Podczas zwykłej pracy biurowej i przeglądania Internetu wiatraczki były praktycznie niesłyszalne, jednak podczas grania szum stawał się dosyć głośny. Biorą pod uwagę stosunkowo kiepskie głośniczki, wiatrak może nam zagłuszyć grę, jeśli nie używamy słuchawek.

Laptop odprowadza temperaturę w bardzo dobry sposób. Nawet na najbardziej obciążających system grach, temperatury rzadko przekraczały 80 stopni. Biorąc pod uwagę, że zdarzyło mi się grać na zbliżonych parametrami laptopach, które pod obciążeniem potrafiły wyciągnąć i 95 stopni, jest to wynik rewelacyjny. Niestety ciepło w nieprzyjemny sposób promieniuje na klawiaturę. Podczas gdy procesor i karta graficzna chłodziły się w podmuchach przyjemnego wiatru, klawiatura stawała się nieprzyjemnie gorąca. Po niemal godzinie grania, palce trzymane na klawiszach WASD stały się lekko zdrętwiałe. Tak jakbyśmy trzymali przez długi czas kubek z gorącą herbatą. Co ciekawe pozostałe obszary klawiatury nie grzały się aż tak mocno. Prowizorycznym obejściem problemu, jest przepisanie klawiszy lub granie na padzie. Nagrzewanie się klawiatury jest pierwszą z dwóch poważnych wad wymienionych w pierwszym akapicie. Druga jest niestety jeszcze gorsza.

Problemy z pamięcią

Po włączeniu systemu zajęte jest około 6 GB pamięci. Niestety niemal od samego początku, bez żadnego wyraźnego powodu suma ta systematycznie rośnie. Po trzydziestu minutach używania, zajęte może być nawet i 12 GB pamięci. Pierwsze podejrzenie padło na liczne, zainstalowane firmowo programy bloatware. Niestety nie pomogła ani ich deinstalacja, ani „odchudzanie” systemu przy pomocy specjalnych programów. Coś wciąż zapychało pamięć. W praktyce oznacza to, że odpalane gry mają bardzo małą ilość pamięci do dyspozycji, co bez wątpienia odbija się na wydajności i czasie ładowania. Prawdopodobnie dochodzi do wycieku pamięci spowodowanego przez jeden z firmowych sterowników. Co ciekawe podczas grania ilość okupowanej pamięci nie zwiększa się, tylko podczas aktywności systemowych.

Nie pomogło ani przywrócenie ustawień fabrycznych, instalacja sterowników ze strony ASUSa ani nowszych odpowiedników z innych źródeł. Jedynym obejściem tego problemu jest restart laptopa przed graniem, co jak można się domyślić, nie jest rozwiązaniem idealnym. Wada z czasem zapewne zostanie załatana, jednak jest to coś, z czym trzeba się liczyć.

Gry

Gry testowaliśmy w maksymalnej rozdzielczości, czyli full HD. Laptop nie posiada technologii Dynamic Super Resolution (DSR), więc wymuszenie wyższej rozdzielczości nie jest możliwe.

Wiedźmin w maksymalnych detalach w rozdzielczości 1920 × 1080 chodził w zakresie 60-80 FPS.

Bardzo podobnie zachowuje się kolejny klasyk dla testerów, czyli GTA 5.

Pierwszą testowaną grą, która nie dała rady wyciągnąć 60 FPS w maksymalnych ustawieniach było Horizon Zero Dawn. Wystarczyło jednak nieznacznie obniżyć kilka opcji, aby cieszyć się ponad 60-klatkową płynnością.

Shadow of the Tomb Raider. Gra pozwala na włączenie opcji RTX. Z włączoną opcją raytracingu, gra w maksymalnych detalach wyświetlała się w 30-50 FPS. Bez tej opcji tylko okazjonalnie schodziła do 50 FPS, a najczęściej utrzymywała się w okolicach 70. Wynik była nawet jeszcze lepszy podczas grania. W pierwszej lokacji ilość klatek na sekundę oscylowała pomiędzy 70 a 90 FPS.

Do większych ustępstw zmusiła nas gra Kingdom Come: Deliverance. Podczas gry temperatura po raz pierwszy nieznacznie przekroczyła 80 stopni.

Na koniec klasyk z polskiego podwórka. Cyberpunk 2077 w maksymalnych ustawieniach chodzi w okolicach 50+ FPS. Nieznaczne obniżenie ustawień dawało pełne 60. Z włączonym ray tracingiem wydajność spadła o około 10 FPS.

Podsumowanie

Czy warto kupić tego laptopa? To zależy. Żadna z testowanych gier nie sprawiła większych problemów. Laptop ma świetne odprowadzanie ciepła i jak na swoje parametry jest bardzo wydajny. Jedyną przeszkodą są wspomniane problemy z pamięcią i nagrzewanie się klawiatury. Jeśli wam to nie przeszkadza, latop może być udanym zakupem.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.