Super Mario Bros – Adaptacje gier wideo

Super mario Bros gra film porównanie

Historia adaptacji gier komputerowych ma już 25 lat! Od 1993 powstało blisko 40 tytułów różnych gier opartych na grach wideo. Finansowo było rożnie – od totalnych klap po spore sukcesy finansowe, jednak żadna z adaptacji gier, ile powaliła krytyków na kolana. Najlepiej oceniany film z tej kategorii ma 36% na Rotten Tomatoes, a średnia oscyluje wokół 15% (!). Co sprawia, że adaptacje bardzo dobrych, czasami kultowych gier, nie wychodzą?
Palma pierwszeństwa w kategorii adaptacja gier komputerowych przypada filmowi Super Mario Bros z 1993. Przygody wąsatego hydraulika były (i są nadal) jedną z najsłynniejszych gier wszechczasów. Niesamowita grywalność stała się motorem napędowym sprzedaży kolejnych konsol Nintendo, a sympatyczny wąsacz jednym z symboli gier komputerowych. Do czasu wydania filmu istniało już 7 tytułów związanych z marka i wszystkie były uwielbione przez graczy. Jednak fabularnie gry te nie były zbyt skomplikowane. Zły król Koopa, razem ze swymi wojakami napada na muchomorowe królestwo i zmienia wszystkich mieszkańców w betonowe bloczki. Dodatkowo porywa księżniczkę Peach, córkę władcy muchomorowego królestwa i zarazem jedyną osobę, która może odwrócić zły czar. Kiedy hydraulik Mario się o tym dowiaduje, postanawia ja uratować. Po przejściu całego królestwa i licznych starciach z żołnierzami Koopy udaje mu się go pokonać i uwolnić księżniczkę. The End. Teraz pozostaje pytanie, jak z takiej lichej, przypiętej na siłę do gry historii stworzyć film?

okładka BluRay filmu super mario bros

Zadania tego podia się nie byle kto, bo sam Roland Joffé, twórca dwóch Oskarowych filmów; Misja i Pola Śmierci. Prawda, że reżyser filmu o ludobójstwie i zbrodniach wojennych to idealny kandydat do nakręcenia adaptacji gry w klimacie baśni? No ale to właśnie on wpadł na pomysł nakręcenia tego filmu. Joffe spakował się i pojechał do Japonii, aby przekonać włodarzy Nintendo do swojego dosyć szalonego pomysłu. Po 10 dniach oczekiwania, w końcu doczekał się spotkania z prezesem Nintendo i przekonał go do swojej wizji. Z prawami do postaci Mario wrócił do stanów i zlecił napisanie scenariusza. Pierwsza wersja była baśniowo-komediowa, jednak Joffe nie był z niej zadowolony. W tym samym czasie zaczął też szukać reżysera i udało mu się na krótko zainteresować Harolda Ramisa, twórcę Ghostbusters. Niestety Harold w końcu odmówił a scenariusz, został po raz kolejny przerobiony. W tym czasie trwały poszukiwania aktorów. W projekt zaangażowani byli, Dustin Hoffman, Arnold Schwarzenegger, Michael Keaton, Dany DeVito aż w końcu rola Mario przypadła Tomowi Hanksowi. Jednak po jakimś czasie studiu odwidziała się ta decyzja i wybrano Boba Hoskinsa. Oprócz niego obsadzono Johna Leguizamo w roli Lugiego i Dennisa Hoopera jako złego dyktatora Koopę. Na reżyserów wybrano małżeństwo Rocky Morton i Annabel Jankel. W tym samy czasie trwały dalsze poprawki scenariusza, a każda jego wersja była coraz mroczniejsza. W końcu zatwierdzono ostateczną wersję i wszystko było gotowe do zdjęć, jednak to był dopiero początek problemów produkcyjnych.

65 milionów lat temu gigantyczny meteor uderza w ziemię, powodując zagładę dinozaurów. Jednak jak się okazuje, energia wytworzona podczas impaktu, spowodowała wysłanie części dinozaurów do alternatywnej rzeczywistości. Tam właśnie dinozaury równolegle do ludzi przeszli swoją ewolucję i zmienili się w humanoidalną rasę. W dzisiejszych czasach, w naszej rzeczywistości, poznajemy parę głównych bohaterów – braci Mario. Luigi Mario zakochuje się w pięknej pani paleontolog Diasy. Niestety pewnego dnia zostaje ona porwana przez dwóch przestępców, a będący tego świadkami Luigi i Mario próbują jej pomoc. Porywaczami okazują się wysłannicy dyktatora Koopy, który probuje odzyskać posiadany przez nią fragment meteorytu, mogący połączyć oba światy. Bracia przedostają się do innego świata, aby ją uwolnić…

READ  Pitbull – prawdziwe sprawy z sezonu 3
Super mario bros efekty specjalne
Jedną z niewielu rzeczy za które film był chwalony to dosyć nowatorskie efekty specjalne

Twórcy odeszli bardzo od historii oryginalnie zaprezentowanej przez japońskich twórców, tak naprawdę inspirując się bardzo luźno growym odpowiednikiem. Jednak mimo wielkiej kampanii reklamowej i megapopularnej gry, na której film bazował, film nie okazał się komercyjnym sukcesem. Na pewno nie pomogły w tym recenzje od najważniejszych krytyków, z których najbardziej na czoło wysuwa się Roger Ebert, uważając SMB za najgorszy film 1993. Znaleźli się też recenzenci, którzy byli nieco łaskawsi, dopatrując się w dziele pewnych wartości rozrywkowych. Największymi krytykami filmu okazali się jednak sami aktorzy w nim występujący. Bob Hopkins nazwał prace przy filmie pierd&^%$m koszmarem i najgorszą rzeczą, którą zrobił. W bardzo brutalnych słowach skrytykował też małżeństwo reżyserów. W podobny tonie wypowiadali się Leguizamo i Dennis Hooper. Sam Hooper skrytykował także ciągłe dokrętki, które rozwlekły czas zdjęć z planowanych 5 do 17 tygodni. Leguizamo natomiast stwierdził, że on i Hoskins przez większość czasu na planie upijali się, gdyż nie mogli znieść atmosfery panującej na planie. Ta napięta atmosfera z kolei spowodowana była ciągłymi konfliktami na linii reżyserzy-studio co z kolei przekładało się na konflikty reżyserzy – aktorzy. Pierwszy konflikt spowodowany był chęcią wytworni, aby nakręcić bardziej rodzinny film, podczas gdy reżyserzy chcieli więcej mroku, a drugi ciągłym przepisywaniem scen do tego stopnia, że niektóre z nich były przepisywane na kolenie, pomiędzy ujęciami. Dodatkowo mimo całego chaosu, który powodował, że aktorom nawet nie chciało się uczyć na pamięć swoich dialogów, reżyserzy byli bardzo wymagający, albo jak powiedział Hoskins upierdliwi. Roland Joffe wspomina, że odwiedzając plan, był świadkiem spotkań między reżyserami a aktorami, na których omawiane były w najmniejszych detalach sceny mające zaledwie kilka linijek dialogu. Filmu nienawidzą też sami reżyserzy. Morton wspomina, że oryginalna wizja była inna, ale kiedy dekoracje były już wybudowane, studio zaczęło dodawać sceny z dziecinnym humorem niepasującym do reszty filmu. Reżyser skrytykował też prace z Hopperem, ale na końcu stwierdził, iż mimo tych wszystkich przeszkód film i tak jest zadowolony z końcowego rezultatu. Co ciekawe wszystkich narzekań na scenariusz i reżyserię, film zebrał też pewne pochwały. Chwalono bardzo zaawansowane jak na swoje czasy efekty specjalne, muzykę zespołu Roxette oraz aktorstwo, szczególnie w wykonaniu Hoskinsa.

Super mario bros

Jak widać, wina za zły odbiór filmu jest przerzucana z ręki do ręki, niczym gorący ziemniak i w zależności od tego, której strony posłuchamy, możemy odnieść wrażenie, że to druga strona zawiniła. Prawda jednak leży pośrodku. Gdyby film konsekwentnie trzymał się obranej na początku drogi, o którą tak walczyli reżyserzy, mielibyśmy film jeszcze bardziej oderwany od oryginalnej marki, ale prawdopodobnie lepszy. Potwierdzają to sami aktorzy, których właśnie scenariusz zachęcił do podpisania kontraktu. Skrypt ten miał mieć post apokaliptyczną atmosferę, w stylu Mad-Max wymieszana z Blade Brunnerem. Cała oś fabuły miała toczyć się wokół rodzinnych więzi braci, gdzie starszy miał być kimś w rodzaju figury ojcowskiej dla młodszego brata. Niestety ktoś stwierdził, że całość za bardzo przypomina wydanego kilka lat wcześniej Rain Mana, a poza tym ma to być film dla dzieci, i skomplikowane relacje psychologiczne nie będą pasowały. Jeszcze większym problemem stworzonym przez producentów jest fakt, iż cała zmiana koncepcji nastąpiła na kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć. Po prostu kilku producentów zwyczajowo odwiedziło plan filmowy, aby obejrzeć dekoracje i uznali, że Blade Runnerowy im się to nie podoba. Ponieważ nie było ani pieniędzy, ani czasu na ich zmianę, radosny rodzinny film miał zostać nakręcony w bardzo posępnych lokacjach.
Tyle od ekipy produkcyjnej, jednak reżyserzy też swoje popsuli. Zdając sobie sprawę, że stoją na przegranej pozycji, nie byli zainteresowani żadnymi ustępstwami i uporczywie wciskali swoje własne pomysły, niemalże sabotując film. No bo skąd pomysł na scenę z barem ze striptizem? Dodatkowo niemiłe traktowanie ekipy nie pomagało. Napięcie w końcu narosło do tego stopnia, że agent reprezentujący reżyserów musiał osobiście ich usunąć z planu pod koniec zdjęć. Kiedy przyszło do edycji filmu, reżyserzy nawet nie zostali do niej dopuszczeni. Ponad pół godziny materiału wylądowało w koszu. Szkoda że nikt nie wyciągnął wniosków i do dziś pojawiają się te same problemy, z których najświeższy to liczne problemy uniwersum superbohaterów DC z Suicide Squad na czele.

READ  Recenzja gry Harvester z 1996

Teraz porę na niepopularną opinię: osobiście nawet lubię ten film. Zdaje sobie sprawę z jego problemów i niedoróbek, jednak nie uważam, że film jest aż taki zły, jak go niektórzy malują. Owszem, są w nim sceny z głupkowatym humorem, a aktorstwo Denisa Hoopera w swoim przerysowaniu ociera się o żenadę, jednak film ma też w sobie coś beztroskiego. Takie guilty pleasure. No i ciężko wyobrazić sobie lepszy wybór do sportretowania postaci Mario niż Bob Hopkins (chociaż fani Rona Jeremiego, się pewnie ze mną nie zgodzą). Niestety jestem w mniejszości, większość współczesnych krytyków, uważa ten film za filmowe dno. Jednak mimo wszystko film ma też swoich fanów, czego dowodzą kolejne wydania na DVD I Blu-ray. Doczekał się nawet swoistego sequela w postaci komiksu wydanego na stronie poświęconej filmowi. Znajdziecie go tutaj.

Jak widać, pierwsze spotkanie świata gier z filmowym nie wyszło do końca po myśli twórców. Jednak nie odstraszyło to innych od próbowania. Wrota do Hollywood zostały uchylone, i pojawiło się więcej chętnych. Kolejna adaptacja gry, pod tytułem Double Dragon, pojawiła się zaledwie rok później.

Ciekawostki

Przy obsadzaniu ról doszło do wielu zawirowań. Oryginalnie rolę Mario otrzymał Danny de Vito a Luigiego Steve Buscemi. Niestety ze wglądu na konflikt terminów de Vito musiał się wycofać i zastąpiono go Tomem Hanksem za dosyć wysoką gażę $5m. Jednak po jakimś czasie studio zmieniło zdanie i nastąpiła kolejna zmiana Hanksa na Hoskinsa. Wtedy też studio zmieniło Buscemiego na Leugiziamo.

O rolę Mario zabiegał Dustin Hoffman, chcąc zrobić przyjemność swoim dzieciom, którzy byli fanami gry. Niestety naciski ze strony Nintendo nie pozwoliły na jego angaż. Natomiast sam Hoskins nie miał pojęcia o grze i podpisując kontrakt, myślał, że będzie to zwykły film fantasty. W temat gry, przez przypadek wprowadziły go jego własne dzieci.

READ  Tomb Raider: Kolebka Życia, Recenzja - Adaptacje gier wideo

Dekoracje na planie budował David L. Snyder, którego najsłynniejszą pracą są dekoracje do Blade Runnera. Stąd właśnie łatwo zauważalne podobieństwa.

Film zawiera scenę po napisach, w której widzimy dwóch japońskich biznesmenów (aluzja do Nintendo), wpadających na pomysł stworzenia gry pt. The Super Koopa Cousins.

Nintendo przy podpisywaniu kontraktu postawiło listę warunków i wytycznych, które muszą być przestrzegane przy pisaniu scenariusza. Jednak przez liczne zmiany większość z tych warunków została zignorowana. Z tego powodu Nintendo wycofało się z udzielania licencji na swoje produkty. Poza SMB Nintendo sprzedało jeszcze jedną franczyzę – grę Metroid, a kupił ją nie byle kto, bo sam John Woo. Jednak projekt utknął w miejscu i prawa wygasły. Dopiero w 2017 Nintendo ogłosiło, że rozważany jest reboot SMB w postaci filmu CGI w stylu Shreck.

Film zarobił w samych stanach $21m, przy $48m dolarów budżetu. Brak oficjalnych danych z innych krajów, jednak można założyć, że suma ta musiała się przynajmniej podwoić, co z wpływami ze sprzedaży kaset video, spowodowało wyjście na swoje.

Postać Dużej Berty to nawiązanie do wielkiej ryby z trzeciej części gry (!)

gruba bertha super mario

Arnold Schwarzenegger i Michael Keaton odrzucili role złego Koopy.

Jack Hoskins, syn Boba w przeciwieństwie do swojego ojca bardzo lubi ten film.

Bob Hoskins podczas kręcenia jednej ze scen złamał palec. Do końca zdjęć nosił na tym palcu bandaż, pomalowany na kolor skory.

Bron deewolucyjna to przemolowane karabiny Super Scope, sprzedawane przez Nintendo z konsolą SNES.

Karabin super scope do SNES

Nazwisko Mario to…Mario. Czyli Mario Mario. O ile imię Mario to jedno z najpopularniejszych włoskich imion, tak ciężko znaleźć osobę o takim nazwisku.

Lance Henriksen, bardzo znany tamtym okresie aktor, występuje w filmie dosłownie przez kilka sekund. Prawdopodobnie twórcy chcieli rozszerzyć jego rolę w planowanym sequelu. Jednak nie znaczy to, że sam aktor próżnował. Na planie poznał swoją przyszłą żonę, która pracował tam jako makijażystka.

Lance Henriksen Superm mario bros
Najszybciej zarobione pieniążki w moim życiu
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*