Police Quest – historia serii

Ta noc miała być jak każda inna. Jim Walls, funkcjonariusz California Highway Patrol, po północy zauważył skradziony samochód. Po krótkim pościgu dogonił złodzieja na skrzyżowaniu. Ten jednak nie zamierzał się poddawać. Wybiegł z auta, wyciągnął rewolwer i strzelił prosto w policjanta. Kula przebiła przednią szybę, ale chybiła celu. Napastnik zaczął zbliżać się do radiowozu, chcąc dobić funkcjonariusza. W tym samym momencie skradziony samochód zaczął się staczać. Chwila rozproszenia wystarczyła, by Walls wysiadł z pojazdu. Po krótkiej wymianie ognia ranny przestępca uciekł. Recydywista został aresztowany następnego dnia, gdy zgłosił się do szpitala z raną postrzałową.

Po zajściu Walls fizycznie czuł się dobrze. Zidentyfikował sprawcę i przeszedł niezbędne testy psychologiczne. Problemy pojawiły się dopiero kilka miesięcy później, gdy zaczęły go nękać opóźnione ataki paniki. Nawracające napady lęku uniemożliwiały mu dalszą służbę. W rezultacie Walls wziął roczny urlop zdrowotny, a następnie przeszedł na emeryturę.

Jim walls sierra
Jim Walls w 1991 roku

W czasie urlopu administracyjnego poznał Kena Williamsa. Założyciel Sierry regularnie odwiedzał salon, w którym pracowała żona Wallsa. Podczas jednej z wizyt wspomniał o pomyśle na grę poświęconą pracy policjanta. Walls nie miał pojęcia o komputerach ani tworzeniu gier, dlatego do projektu zaangażowano doświadczonych pracowników Sierry. Nad całością czuwali założyciele firmy – Roberta i Ken Williamsowie. Przy samej grze pracowali natomiast Mark Crowe i Scott Murphy, duet odpowiedzialny za serię Space Quest, oraz Al Lowe, twórca Leisure Suit Larry. Williams oczekiwał od Wallsa dwóch rzeczy: jak największego realizmu – od policyjnego slangu, przez procedury, aż po szczegóły zazwyczaj pomijane w filmach i serialach – oraz anegdot opartych na jego osobistych doświadczeniach. Były policjant mógł dostarczyć obu tych rzeczy w nadmiarze.

Police Quest: In Pursuit of the Death Angel (1987)

Akcja pierwszej części rozgrywa się w połowie lat 80. w fikcyjnym mieście Lytton w Kalifornii. Głównym bohaterem jest Sonny Bonds, funkcjonariusz Lytton Police Department. Bonds rozpoczyna grę jako zwykły policjant patrolowy i szybko przekonuje się, że praca w policji nie wygląda tak jak w filmach. Zamiast pościgów i strzelanin czekają na niego rutynowe interwencje, kontrole drogowe, pijani kierowcy, raporty i konieczność przestrzegania procedur. Wszystko zmienia się, gdy Sonny trafia na miejsce wypadku samochodowego. W rozbitym aucie znajduje ciało handlarza narkotyków Lonny’ego Westa. Krótko potem przypadkowo spotyka Marie Wilkans, znaną jako „Sweet Cheeks Marie” – prostytutkę i swoją dawną sympatię ze szkoły średniej. Marie zostaje jego informatorką. Dzięki jej pomocy Sonny wpada na trop mordercy Westa.

police quest 1 historia serii
Kontrola drogowa w Police Quest 1

Dzięki sukcesowi w śledztwie Bonds zostaje awansowany na detektywa i przeniesiony do wydziału narkotykowego. Dochodzenie prowadzi go do Jessiego Bainsa (tytułowego „Anioła Śmierci”), potężnego bossa kontrolującego rynek narkotykowy i nielegalny hazard. Dzięki pomocy Marie Sonny infiltruje środowisko Bainsa i zdobywa dowody przeciwko niemu. Kiedy Bains odkrywa prawdziwą tożsamość Sonny’ego, próbuje go zabić. W ostatniej chwili na miejsce przybywa policyjna grupa wsparcia. Bains zostaje ujęty i skazany na 97 lat więzienia.

Police Quest to jedna z najtrudniejszych gier wydanych w tamtym okresie przez Sierrę. Firma słynęła z wymagających przygodówek, ale pod tym względem historia Sonny’ego Bondsa była prawdziwym „Dark Souls” swojego gatunku. Gra w żaden sposób nie prowadzi gracza za rękę, wymagając bezwzględnego przestrzegania procedur. Chcesz wyruszyć na patrol? Wychodzisz z posterunku, wsiadasz do auta, łapiesz gumę i… oglądasz ekran końca gry, bo przed odjazdem nie zrobiłeś obowiązkowego obchodu technicznego pojazdu. Wszedłeś z zatrzymanym na posterunek? Po zdjęciu mu kajdanek natychmiast wyrwie ci broń i cię zastrzeli, ponieważ wcześniej nie złożyłeś jej w depozycie. Jak gracz w 1988 roku, bez Internetu, miał sobie z tym poradzić? Oprócz metody prób i błędów do pudełka z grą dołączano podręcznik Policeman’s Indoctrination Guide (instrukcję wdrożeniową policjanta). Zawierał on opisy procedur, kody radiowe i użyteczne wskazówki, na podstawie których należało podejmować właściwe decyzje w grze.

Policeman’s Indoctrination Guide police quest
Policeman’s Indoctrination Guide – poradnik do Police Quest

Gra powstała na silniku AGI, tym samym, który napędzał wiele wczesnych przygodówek Sierry. Postacią sterujemy za pomocą klawiszy kursora, a większość czynności wykonujemy poprzez wpisywanie poleceń do tekstowego parsera. Parser był jak na swoje czasy funkcjonalny, ale potrafił być również irytująco rygorystyczny. Gra nie poprawiała literówek i nie próbowała zgadywać, co gracz miał na myśli. Kolejnym wyzwaniem było prowadzenie samochodu. Pojazdem wielkości trzech pikseli sterujemy w widoku z góry za pomocą strzałek. Każde drobne wykroczenie – od przejechania na czerwonym świetle, przez jazdę pod prąd, aż po muśnięcie krawężnika – natychmiast kończy rozgrywkę.

Fabułę pierwszego Police Quest można w pewnym sensie podzielić na dwie części. Pierwsza skupia się na codziennej pracy policjanta. Patrolujemy ulice, zatrzymujemy pijanych kierowców, reagujemy na zgłoszenia i przede wszystkim staramy się nie popełnić błędu. Początkowo takie podejście jest fascynujące właśnie dlatego, że różni się od niemal wszystkiego, co Sierra robiła wcześniej. Z czasem ujawnia się jednak główny problem: monotonia policyjnej pracy niespecjalnie nadaje się na pełną emocji przygodówkę. Gra po prostu nuży. W drugiej części Sonny awansuje i rozpoczyna śledztwo dotyczące Bainsa. Gra nabiera tempa, gdy pojawia się kryminalna intryga. Niestety właśnie wtedy uwydatnia się prostota scenariusza, który przypomina tandetny serial policyjny. Bohaterowie są schematyczni i płascy, a niektóre rozwiązania fabularne potrafią być mocno naciągane.

Police Quest II: The Vengeance (1988)

Po wydarzeniach z pierwszej części Sonny trafia do wydziału zabójstw i układa sobie życie u boku Marie Wilkans. Ich sielankę przerywa ucieczka Jessiego Bainsa, który po wydostaniu się na wolność rozpoczyna systematyczną likwidację osób zeznających przeciwko niemu. Bonds rusza śladem przestępcy, jednak rutynowe śledztwo szybko zamienia się w osobisty koszmar – Bains porywa Marie i wywozi ją do innego miasta, gdzie planuje zabić ją oraz kolejny cel ze swojej listy. Sonny rusza w pościg, by dopaść przestępcę, zanim ten wprowadzi w życie swój krwawy plan. Ostatecznie udaje mu się zabić Bainsa i bezpiecznie uwolnić ukochaną. Tuż po akcji bohater zostaje tymczasowo zawieszony – wydział wewnętrzny zaczyna drobiazgowo badać okoliczności śmierci przestępcy. Dochodzenie wykazuje jednak, że policjant działał w samoobronie. Oczyszczony z zarzutów Sonny odbiera odznaczenie od departamentu policji, po czym oświadcza się Marie.

Jeśli pierwsza część przypominała materiał szkoleniowy skupiający się przede wszystkim na policyjnych procedurach, druga znacznie bardziej przypomina thriller akcji – z pościgami, zemstą i bardziej dramatyczną fabułą. W pewnym momencie bohater zostaje nawet wplątany w zamach terrorystyczny na pokładzie samolotu pasażerskiego. Co ciekawe, zamachowcy nie mają nic wspólnego z poszukiwanym mordercą – to losowy przerywnik, po którym gra jak gdyby nigdy nic wraca do właściwego śledztwa.

gra police quest 2
Police Quest 2

W Police Quest II procedury nadal są obecne – między innymi bezpieczne obchodzenie się z bronią czy stosowanie policyjnych zasad – ale tym razem stanowią raczej tło dla wydarzeń. Głównym motorem rozgrywki jest śledztwo kryminalne: zbieranie i zabezpieczanie dowodów, analiza informacji, przesłuchiwanie świadków oraz wiele innych elementów pracy detektywa. Zrezygnowano przy tym z uciążliwego, ręcznego kierowania autem na rzecz automatycznego dojazdu na miejsce akcji. Sama fabuła stała się bardziej liniowa i pozbawiona znanych z jedynki losowych interwencji. Choć wciąż bywa kiczowata, zyskała na dynamice i dramatyzmie, a przede wszystkim bardziej wciąga.

Od strony technicznej sequel przesiadł się z silnika AGI na SCI0. Przełożyło się to na wyższą rozdzielczość, bogatszą paletę barw oraz znacznie bardziej szczegółowe tła i postacie. Zmiany dotknęły też sterowania: choć nadal wpisujemy komendy ręcznie, nowy parser znacznie lepiej interpretuje polecenia i wykazuje większą tolerancję na drobne błędy składniowe.

Police Quest II przyniósł także sporą rewolucję pod względem dźwięku. W jedynce oprawa dźwiękowa ograniczała się niemal wyłącznie do pisków i trzasków z głośniczka systemowego (PC Speaker) – muzyki praktycznie nie było. W Police Quest II dodano natomiast pełny soundtrack, który jest prawdopodobnie najlepszym w całej serii. Muzyka czerpie z synthwave’u i pop-rocka lat 80. Całość przypomina klimatyczne, instrumentalne tła znane z „Policjantów z Miami” czy filmów z cyklu „Gliniarz z Beverly Hills”.

Police Quest III: The Kindred (1991)

Po powrocie do Lytton Sonny Bonds awansuje na sierżanta i dostaje nową partnerkę – porywczą oficerkę Pat Morales. Pod koniec pierwszego wspólnego dnia służby Bonds otrzymuje wezwanie do ataku z użyciem noża. Na miejscu okazuje się, że ofiarą jest jego żona Marie, która w ciężkim stanie zapada w śpiączkę. Śledztwo szybko ujawnia, że napaść na Marie stanowi część większej serii morderstw. Zeznania świadków naprowadzają Sonny’ego na ślad głównego podejrzanego – Steve’a Rocklina, powiązanego z satanistyczną sektą handlującą narkotykami. Pościg za przestępcą kończy się jednak śmiertelnym wypadkiem Rocklina, co stawia śledztwo pod wielkim znakiem zapytania.

police quest 3
Police Quest 3

Sprawa nie zostaje jednak zamknięta. Gdy mieszkanie Rocklina zostaje spalone, Bonds szybko dochodzi do wniosku, że zmarły nie działał sam. Ktoś za wszelką cenę próbuje zatrzeć ślady, co naprowadza Sonny’ego na nowy trop. Policjant odkrywa, że zmarły był powiązany z Michaelem Bainsem – bratem „Anioła Śmierci”. Po śmierci Jessiego Michael popadł w obsesję zemsty, a jego niekontrolowane zachowanie doprowadziło do dyscyplinarnego wydalenia z wojska. Po powrocie do Lytton przejął kontrolę nad narkotykowym gangiem i zaplanował atak na Marie w ramach odwetu za śmierć brata.

W międzyczasie Bonds zaczyna nabierać podejrzeń wobec Morales. Partnerka nieustannie znika i wykonuje tajemnicze telefony. Kiedy Sonny znajduje w jej szafce narkotyki, natychmiast zgłasza sprawę wydziałowi wewnętrznemu. Po zdobyciu nakazu Bonds rusza wraz z oddziałem SWAT na siedzibę kultu. W trakcie szturmu wywiązuje się strzelanina – giną wszyscy przestępcy, a osaczony Michael poddaje się bez walki. Zaraz potem Morales ujawnia, że sama należy do sekty i próbuje zastrzelić Sonny’ego. Życie ratuje mu interwencja funkcjonariuszy wydziału wewnętrznego, którzy od czasu zgłoszenia nie spuszczali jej z oka. Całość wieńczy pozytywny akcent – Marie wybudza się ze śpiączki.

Najważniejszą nowością trzeciej odsłony jest zastąpienie tekstowego parsera interfejsem point-and-click, co czyni rozgrywkę znacznie wygodniejszą i przystępniejszą. Ogromny skok jakościowy zaliczyła również oprawa wizualna. Dzięki wykorzystaniu możliwości silnika SCI oraz palety 256 kolorów w rozdzielczości VGA ręcznie rysowane tła prezentują się znakomicie. W porównaniu z poprzedniczką „trójka” wygląda jak tytuł z next-gen. Pod względem gameplayu gra stała się nieco przystępniejsza, choć wciąż wymaga bezwzględnego przestrzegania policyjnych procedur. Złamanie protokołu grozi naganą od przełożonego lub natychmiastowym napisem Game Over. Gracze nadal muszą więc pamiętać o odczytywaniu praw Mirandy, skrupulatnym wypełnianiu raportów czy rutynowej kontroli stanu radiowozu.

Fabuła, która nie dowozi

Najsłabszym elementem gry jest fabuła. Police Quest III nie tylko powtarza motywy z dwóch poprzednich części, ale robi to niestety zauważalnie gorzej. Do tego dochodzi cała masa dziur fabularnych. Sonny wpada na trop niedoszłych zabójców Marie dzięki serii rytualnych morderstw popełnianych przez kult – włącznie z wycinaniem pentagramu na ciele ofiar. Problem w tym, że właściwie nie wiadomo, dlaczego sekta dokonywała tych zabójstw. Żona Bondsa miała zostać zamordowana z zemsty za śmierć Jessiego, ale co z poprzednimi ofiarami? Miejsca zabójstw zaznaczone na mapie miasta tworzą pentagram, więc najwyraźniej wszystko było częścią zaplanowanej serii. Tylko po co? Gra nigdy nie daje na to satysfakcjonującej odpowiedzi.

police quest 3 historia

Takich problemów jest więcej. Mający być finałowym zwrotem akcji wątek członkini sekty działającej w policji, czyli Pat, okazuje się oczywisty niemal od samego początku. Policjantka-kret powinna przecież zachowywać się wzorowo, żeby nie zwracać na siebie niepotrzebnej uwagi. Tymczasem Pat od pierwszej chwili jest przedstawiana jako problematyczna i podejrzana. Jeszcze gorzej wypada motywacja głównego złoczyńcy. Jeśli Michael rzeczywiście oszalał po śmierci brata, jego naturalnym celem powinna być zemsta, a nie budowanie sekty zajmującej się narkotykami i rytualnymi morderstwami. W zasadzie sama decyzja o uczynieniu z niego brata Jessiego nie ma większego sensu. Tym bardziej że Michael przez większość gry pozostaje właściwie nieobecny, a na końcu po prostu poddaje się bez walki.

Niektóre elementy – sekta, narkotyki, korupcja w policji czy atak na Marie – wyglądają tak, jakby były pozostałościami po znacznie większej intrydze, która ostatecznie została skrócona albo uproszczona. Powodem chaotycznego scenariusza mogło być odejście ze Sierry Jima Wallsa jeszcze w trakcie tworzenia gry. Niestety szczegóły tamtych wydarzeń wciąż owiane są aurą tajemnicy, gdyż różne osoby związane z Sierrą opisują je w zupełnie inny sposób. Na pewno wiadomo jedynie, że dokończeniem dialogów i tekstów w grze zajęła się Jane Jensen – późniejsza twórczyni serii Gabriel Knight.

Miami Vice w Lytton

Na koniec warto wspomnieć o muzyce, bo tutaj Sierra sięgnęła po naprawdę ciekawe nazwisko. Autorem ścieżki dźwiękowej do Police Quest III został Jan Hammer – twórca kultowej muzyki do oryginalnego „Miami Vice”. Trudno o bardziej pasujący wybór do gry, która tak mocno czerpie z policyjnego kina i telewizji lat 80. Efekt jest dobry, choć paradoksalnie druga część wypada pod względem muzyki lepiej. To jednak oczywiście kwestia czysto subiektywna.

Dalsze losy Jima Wallsa

Walls dołączył do Tsunami Media – studia deweloperskiego założonego przez byłych pracowników Sierry, rozczarowanych kierunkiem, w którym zmierzała firma. Zaprojektował tam grę Blue Force (1993), będącą duchowym spadkobiercą Police Quest. Gra zachowała proceduralny charakter i realistyczne podejście do pracy policjanta. Niestety, tego, czego nie udało się zachować, była grywalność. Blue Force została skrytykowana przez prasę branżową za zbyt wolne tempo, nużącą rozgrywkę i dużą liczbę błędów.

Gra blue force
Gra Blue Force autorstwa Jima Wallsa

Po odejściu z Tsunami Walls został zatrudniony w Westwood Studios jako doradca i projektant przy kultowej przygodówce Blade Runner (1997), w której użyczył również głosu jednej z postaci. Później pracował jeszcze przy kilku mniejszych tytułach. Gdy Electronic Arts zamknęło Westwood Studios w 2003 roku, przeszedł na emeryturę. Dekadę później Jim Walls podjął próbę powrotu do branży gier, ogłaszając na Kickstarterze zbiórkę na Precinct – duchowego następcę Police Quest. Mimo sporego sentymentu fanów klasycznych produkcji Sierry kampania zakończyła się niepowodzeniem. Zebrano niecałe 100 tysięcy dolarów z planowanych 500 tysięcy, a prace nad tytułem zostały wstrzymane. Ze szczątkowych informacji wynikało, że Precinct miał być pierwszoosobową grą akcji (FPS) na silniku Unreal Engine, łączącą mechaniki przygodowe z dynamiczną rozgrywką. Warto dodać, że wydana w 2024 roku gra o tym samym tytule nie ma nic wspólnego z wizją Wallsa. Najnowszy Precinct to niezależny projekt w widoku izometrycznym, który stylistyką nawiązuje do pierwszych odsłon serii Grand Theft Auto.

Police Quest 1 – VGA remake

W 1992 roku Sierra wydała odświeżoną wersję pierwszej odsłony serii. Gra powstała na tym samym silniku co trzecia część. Fabuła pozostała zasadniczo bez zmian, choć niektóre dialogi zostały rozbudowane. Zmiana zdecydowanie wyszła grze na dobre, ponieważ oryginalne dialogi były jednym z jej słabszych elementów. Kilka zagadek zmodyfikowano ze względu na specyfikę nowego interfejsu.

police quest 1 vga remake
Police Quest 1 VGA remake

Sterowanie zostało uproszczone dzięki zastosowaniu tradycyjnego interfejsu point-and-click zamiast tekstowego parsera. Zlikwidowano również ślepe uliczki fabularne, dzięki czemu nie dochodzi już do sytuacji, w której w połowie gry okazuje się, że nie można nic zrobić, ponieważ na początku pominięto jakiś przedmiot. Uproszczono także jazdę samochodem. Gracz musi jedynie decydować o skręcaniu, przyspieszaniu oraz zatrzymywaniu się na światłach. Nie ma więc już możliwości spowodowania wypadku. Obowiązkowa w oryginale gra w pokera stała się tutaj opcjonalna. Zmieniono również kilka drobnych szczegółów, między innymi daty, przez co chronologia wydarzeń w serii nie zawsze idealnie się ze sobą zgadza.

To jednak dopiero początek historii Police Quest. W drugiej części przyjrzymy się, jak seria zmieniła się pod kierownictwem Daryla F. Gatesa, byłego szefa policji w Los Angeles. Sprawdzimy, jak odejście od wizji Jima Wallsa wpłynęło na kolejne odsłony cyklu, dlaczego twórcy coraz mocniej zaczęli stawiać na taktykę i działania jednostek specjalnych oraz w jaki sposób Police Quest ostatecznie przekształciło się w osobną serię – SWAT.

Historia powstania gry Another World

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *