Pan Samochodzik i Fantomas – krótka recenzja i trochę ciekawostek

Pan Samochodzik i fantomas, okładka
Pan Samochodzik i fantomas, okładka

Pan Samochodzik i Fantomas to szósta część cyklu Zbigniewa Nienackiego o przygodach pewnego pracownika Departamentu Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki. Uprzedzając pytania – tak wiem, że według niektórych wydawnictw jest to cześć siódma, ale ja odnoszę się tutaj do serii wydanej przez Pojezierze.

Fabuła

Na prośbę Karen Petersen nasz bohater wyrusza do Francji. Grasuje tam złodziej dzieł sztuki zwany Fantomasem. Przestępca sprawia wrażenie ducha, ponieważ najpierw wysyła list z żądaniem okupu i terminem zapłaty, a następnie mimo zwiększonej czujności okrada najbardziej strzeżone galerie z wytypowanych przez siebie obrazów, zostawiając na ich miejscach kopie. Słowa dotrzymuje za każdym razem i nie powstrzymują go żadne alarmy, zamki czy nawet strażnicy. Zupełnie jakby potrafił przenikać przez ściany.

Książka należy do czołówki samochodzików. Fabuła jest bardzo pomysłowa i oferuje kilka ciekawych zwrotów akcji. Powieść toczy się w całości za granicą z całkowicie nowymi bohaterami. Nie uświadczymy tym razem harcerzy, wykopalisk i dyrektora Marczaka. Akcja toczy się w Zamku Sześciu Dam i jego okolicach. Każda książka z Samochodzikiem ma swój historyczny temat przewodni, a jest nim tutaj malarstwo i historia Francji. I tu niestety należy się spory minus, bo książka jest po prostu przeładowana opisami miejsc, ich historii, malarstwem, historii Francji i innymi ciekawostkami. Zajmują one ponad jedna trzecią objętości książki. Praktycznie każda przygoda Pana Samochodzika jest pełna takich opisów, ale tutaj jest ich po prostu przesyt. Na dodatek w przeciwieństwie do innych części, nie zawsze mają one fabularne uzasadnienie. Podróżując po kraju w „Templariuszach”, Tomasz wyjaśnia jaki związek, odwiedzanie przez bohaterów miejsce ma z zakonem. Tutaj natomiast niektóre opisy są niepotrzebne i troszkę pełnią funkcję zapełniaczy. Poczytać o obrazie, który Fantomas ma ukraść, mogę z przyjemnością, ale przedzierać się przez kilka rozdziałów poświęconych wszystkim najważniejszym malarzom jest już trochę przytłaczające. Mało tego bardzo dużą część opisu Francji Nienacki „pożyczył” sobie z przewodnika turystycznego Michelin, do czego się później zresztą w sprytny sposób odnosi. Powód tego jest prozaiczny – przed napisaniem powieści, Zbigniew nigdy nie był we Francji i wszystkie informacje czerpał z wszelkiego rodzaju przewodników i atlasów turystycznych. Stąd kilka błędów, do których się odniosę w następnym akapicie. Oczywiście wkraczamy na terytorium spoilerów.

 Inspiracje

Wszystkie lokacje ukazane w powieści są prawdziwe. Książkowy Zamek sześciu Dam to inaczej Zamek Chenonceau. Sama lokalizacja zamku i jego wygląd zewnętrzny, opisany w książce zgadzają się z rzeczywistością. Mamy nawet „tajne” przejście użyte przez Filipa do wywiezienia kolejek z zamku. Wnętrze zamku natomiast jest opisane poprawnie tylko częściowo. Układ większości pomieszczeń się zgadza, aczkolwiek zamek nie posiada galerii na piętrze, ani pewnych pokojów opisanych w książce. Nie zgadzają się też niektóre szczegóły geograficzne ( między Amboise a zamkiem jest 20km, a nie 40). Zamek nie ma też własnej galerii na piętrze. Tak jak w powieści, obiekt jest w prywatnym posiadaniu. Właścicielem jednak jest nie baron Saint-Gatien a rodzina Menier. Jednak właściciele nie mieszkają i nigdy nie mieszkali w tym zamku.

Zamek Sześciu Dam
Zamek Sześciu Dam, widok od strony rzeki i ogrodów

Nie zgadza się też opis trasy, którą Tomasz z Pigeonem razem pokonują. Autostrady i drogi krajowe niestety są dosyć monotonne i nie uświadczymy tak pięknych widoków, jaki opisywał nam Samochodzik.

  Death Note - recenzja filmu

Słynne dzieła kradzione przez Fantomasa, nigdy nie przebywały w Zamku Sześciu Dam. Wiszą one w muzeum Musee d’Orsay w Paryżu.

Zamek w Loches
Zamek w Loches. Prawdopodobnie po tej ścianie wspinali się Samochodzik i Pigeon

Orle gniazdo nie istnieje, jednak niedaleko od Chenonceau znajduje się Zamek w Loches, który być może służył Nienackiemu za inspirację. Opis zamku w książce, przypomina ten obiekt.

Kiedy Tomasz przypomina sobie nazwisko John Black mówi, że to on wynalazł metodę „Riffi”. Jest to aluzja do francuskiego filmu z 1955 pod tym samym tytułem, który pokazuje bardzo realistyczną scenę napadu. Scena ta trwa 32 minuty (!) i była później kopiowana przez przestępców do wykonywania prawdziwych napadów. Z tego powodu władze Meksyku nakazały zaprzestania wyświetlania tego filmu w kinach.

Samochodzik uważa też, że John Black był „mózgiem” wielkiego napadu na pociąg Londyn-Glasgow. Jest to autentyczne wydarzenie z 1963, podczas którego zrabowano rekordową sumę 2,6 mln funtów (czyli ok. 50 mln funtów w 2017). Jednak cała postać mitycznego przestępcy dowodzącego skokiem to wymysł Nienackiego. Tak naprawdę policja w krótkim czasie poznała personalia wszystkich uczestników napadu, z wyjątkiem trzech pomniejszych wspólników. O napadzie, było głośno nie tylko za sprawą rekordowej sumy łupu, ale także dzięki spektakularnym ucieczkom osadzonych członków gangu. Trzech niezidentyfikowanych mężczyzn oswobodziło jednego z przestępców, włamując się do więzienia, a rok później kolejny członek gangu skorzystał ze swojej szansy, kiedy z furgonetki stojącego pod więziennym murem, ktoś przerzucił drabinę na dziedziniec. Przestępcy następnie uciekali do Paryża, gdzie poddawali się operacji plastycznej i uciekali dalej do innych krajów, trwoniąc swoją fortunę. Koniec końców, wszyscy winni zostali złapani i odsiedzieli swoje. Jeśli miałbym obstawiać, który z członków gangu zainspirował Nienackiego, obstawiłbym Jimmy’ego White. Przed napadem Jimmy był poszukiwany przez policję, przez 10 lat, po napadzie udawało mu się uciekać przez kolejne trzy. Zawdzięczał to wprost niezwykłej umiejętności wtapiania się w tłum i udawania kogoś innego. Oprócz tego większość swoich włamań dokonywał sam, unikając kontaktów z półświatkiem. Angielskie bulwarówki zawsze miały pożywkę z tego typu wydarzeń i trochę koloryzowały otoczkę całego napadu i jego uczestników.

Orle Gniazdo
Zamek w Loches –  inspiracja dla Orlego Gniazda

Zostając w klimatach filmowych, pomysł na intrygę Nienacki mógł zaczerpnąć z filmu „Gdzie jest trzeci król” z 1967. Film trafił do kin dwa lata przed wydaniem książki i zawiera podobną intrygę dotyczącą podmiany obrazu. Nie jest to niestety rzecz godna polecenia, miłośnikom dobrego kina.

Pseudonim, którym posługuje się główny przestępca to główna postać powieści kryminalnych autorstwa francuskich pisarzy Pierre’a Souvestre’a i Marcela Allaina. Opowiadają one o przestępcy, który wykorzystuje swoją zdolność do ucharakteryzowania się na dowolną postać. Powieści zostały zekranizowane wielokrotnie, jednak największym sukcesem cieszyła się trylogia z Louisem De Funesem z 1964. Była to bardziej komediowa adaptacja powieści, w której to Fanotmas był czymś w rodzaju bodowskiego łotra, a nie poważnego przestępcy. Mimo iż Nienacki wzorował się na tym filmie, jego Fantomasowi który mierzy się z panem Samochodzikiem bliżej do literackiego pierwowzoru.

  Street Fighter - Adaptacje gier wideo

Auto ciotki Eveline to Renault Alpine model A310. Jest to jedyna wersja tego auta (w sprzedaży przed wydaniem książki), która pasuje do książkowego opisu.

Renault Alpine A310. Zdjęcie pochodzi z Wikipedii

A gdyby ktoś chciał wiedzieć jak wygląda widowisko światło i dźwięk to tutaj mam przykładowe wideo. Oczywiście jest to pokaz bardzo zaawansowany, wykorzystujący nowoczesne efekty specjalne i lasery, których w latach 70-tych raczej nie używano, ale generalna zasada jest taka sama.

Agitka

Nienacki ideowo stał po stronie komunizmu. Był członkiem partii, ORMO, udzielał się w różnego rodzaju organizacjach. Jednak w przeciwieństwie do wielu kolegów pisarzy, nie robił on tego tylko po to, żeby go drukowano, a naprawdę wierzył w ustrój socjalistyczny. Dlatego też w wielu książkach robił malutkie przytyki w stronę kapitalizmu. Nie obyło się i tym razem – autor pisze o pladze kradzieży dzieł sztuki w krajach zachodnich, dodając, że szanse ich odzyskania są znikome. Pisze też, że „prawo do zwrotu skradzionego dzieła wygasa po pięciu latach”. Oczywiście tak nie jest i podawana jako przykład , obraz Madonna z Dziecięciem została odzyskana po wielu latach.

 Błędy

Tomasz zawsze podkreśla, że jest skromnym urzędnikiem, mieszka w kawalerce i ogólnie mu się nie przelewa. Jednak opis miejsca, w którym się zatrzymał na nocleg, sugeruje bardzo ekskluzywny hotel. Normalne hotele z trzema gwiazdkami nie zatrudniają z boyów hotelowych do noszenia bagażów. W Paryżu możemy znaleźć hotel Du Nord, ale jest to raczej skromny hotelik.

Fałszywy Pigeon wdrapujący się na drabinkę sznurową odlatującego helikoptera z neseserem w ręku to nie lada wyczyn. Tak samo, jak kulturalne pożegnanie wygłoszone z drabinki podczas odlotu, które wszyscy obecni słyszeli mimo hałasu wirnika.

Jackie Chan próbuje powtórzyć wyczyn fałszywego Pigeona, niestety nawet on nie ma tyle odwagi żeby robić to jedną ręką, w drugiej trzymając neseser.

Nie ma czegoś takiego jak Brama Orleańska w Paryżu. Autor prawdopodobnie przetłumaczył sobie nazwę Porte d’Orléans. Chodzi o to, że w dziewiętnastym wieku Paryż był ogrodzony wielkim murem, w którym znajdowało się wiele dróg wylotowych. Nazwa Porte d’Orléans nie odnosi się do prawdziwej bramy a do miasteczka pod paryżem, z którego się wyjeżdżało na Orlean. Autor być może widział w jakiś przewodniku inną bramę i uznał, że to musi być ta. Przykładowo tak wygląda Brama św. Dionizego w Paryżu.

Brama św. Dionizego w Paryżu
Brama św. Dionizego w Paryżu. Zdjęcie pochodzi z wikipedii.

Scena z ciotką Eveline próbującą okiełznać wehikuł jest zabawna, ale kompletnie nie trzyma się realiów serii. Przede wszystkim jest napisane, że wehikuł ma biegi w zupełnie innych miejscach niż normalne auto i dlatego ciotka nie potrafi go prowadzić. W żadnej innej części nie ma mowy o innym układzie biegów. Ba, kiedy Tomasz odziedziczył spadek po wuju, od razu odjechał swoim nowym wehikułem, bez żadnego problemu.

Porte d'Orléans
Porte d’Orléans. Tak wygląda „brama orleańska” przez którą Tomasz przejeżdżał

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*