Billy Mitchell – najlepszy gracz świata, oszustem?

billy mitchell

Słyszeliście o Billym Mitchellu? Jest on jednym z najsławniejszych graczy na świecie. Jednak nie gra w żadnych zawodach typu e-sport. Mitchell jest dinozaurem, którego fascynują stare arcadowe maszyny. Od dzieciństwa zagrywał się na różnych fliperach i automatach, a w szczególności upodobał sobie dwa tytuły: Pac-Man i Donkey Kong. Już w 1982 zdobył niepobity przez wiele następnych lat rekord w Donkey Kong. W następnych latach Billy osiągną wiele wysokich wyników w wielu klasycznych grach, jednak jego prawdziwą obsesją została gra Pac-Man. Kiedy mu się udało ją przejść ( raczej dojść najdalej jak się da) postanowił zdobyć perfekcyjny wynik”. Jak można osiągnąć taki wynik? Pac-Man teoretycznie nie powinien posiadać zakończenia, jednak na skutek błędu programisty można przejść tylko 255 plansz, a na 256 wyświetli nam się jedynie połowa ekranu i z tego powodu planasza ta jest nie do ukończenia. Ponieważ każda plansza ma taką samą ilość kropek, owoców, liczba możliwych punktów do zdobycia jest ograniczona. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć o tym nieco więcej, ARHN, omawia tę grę w jednym z odcinków swojego często ukazującego się cyklu System Error (przewińcie do 7:55).

Wiele osób ostrzyło sobie, żeby na idealny wynik w Pac-manie, ale pierwszy dokonał tego właśnie Billy. Udało mu się to 4 lipca 1999. Wynik 3,333,360, był później zdobywany przez kilka innych osób, nawet w krótszym czasie, jednak to wynik Billy’ego został uhonorowany wpisem do księgi rekordów Guinnessa oraz został wyróżniony na tablicy wyników organizacji Twin Galaxies, która zajmuje się kolekcjonowaniem światowych rekordów w przechodzeniu gier.

W 2007 powstał dokument o pewnym graczu, który szykuje się do pobicia rekordu Mitchella. The King of Kong, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem krytyków, przez niektórych określonym najlepszym dokumentem tego roku. Uwaga-następny akapit będzie spoilerem.

Główny bohater dokumentu Steven Wiebe próbuje pobić rekord Mitchella w grze Donkey Kong. Używając do tego celu matematyki, Steven oblicza najkorzystniejsze wzorce ruchów i posunięć zapewniających największą ilość punktów. W końcu udaje mu się pobić rekord Mitchella. Kasetę z nagraniem wysyła do Twin Galaxies, jednak Mitchell podaje w wątpliwość oryginalność maszyny, na której rekord został pobity. Wysłannicy Galaxies, faktycznie mają pewne zastrzeżenia co do płyty głównej, więc rekord zostaje anulowany. Powodem było dostarczenie tej płyty przez osobę, która już została wykluczona z organizacji (a przy okazji był to zaprzysięgły wróg Mitchella). Niezrażony Wiebe postanawia pobić rekord na oczach publiczności i sędziów z Twin Galaxies. Rzuca wyzwanie Billy’emy. Na oczach świadków udaje mu się zdobyć niecały milion punktów. Mitchell nie stawia się na zawodach, jednak przesyła kasetę wideo z nagraniem, na którym zdobywa ponad milion punktów. Pojawiły się pewne wątpliwości, gdyż kaseta dostarczona przez Mitchella była bardzo słabej jakości i w kilku momentach charakterystyczne zaniki obrazu pojawiały się akurat na części ekranu z wynikiem. Jednak sędziowie mimo protestów Wiebe uznają wyższość Mitchella. Kilka miesięcy później Wiebe po raz kolejny próbuje pokonać Mitchella na innych zawodach, jednak ten odmawia pojedynku.

  Pitbull – prawdziwe sprawy z sezonu 3

Po akcji dokumentu rekord przechodził z ręki do ręki. Należał on przez pewien czas także do Wiebe. Jednak Mitchell nie miał się co martwić, wciąż należało do niego kilka innych osiągnięć z klasycznych gier automatowych. Oprócz prowadzenia swojej własnej restauracji cieszył się sławą celebryty w środowisku nerdów. W 2016 ludzie znowu sobie przypomnieli o Mitchellu, za sprawą filmu Pixels, w którym postać grana przez znanego z Gry o Tron Petera Dinkleage‚a jest nawiązaniem do postaci automatowego rekordzisty. Jednak w 2018, Billy nieoczekiwanie został wykluczony z organizacji Twin Galaxies, a jego rekordy zostały usunięte z oficjalnych statystyk. O co poszło? Otóż wygląda na to, że Billy do swych nagrań użył emulatora MAME, a regulamin zabrania używania jakichkolwiek innych urządzeń niż oryginalne automaty. Wszytko, wyszło na jaw, kiedy jeden z młodych członków Twin Galaxies, opublikował post, w którym twierdził, że w nagraniach dostarczonych przez Mitchella kolejność pojawiania się elementów na ekranie jest nieprawidłowa. Chodzi o to, że kiedy ekran odświeża się między planszami, automat rysuje kolejne elementy (drabinki, platformy) w bardzo specyficznej kolejności. Emulator rysuje je nieco inaczej, a nagrania dostarczone przez Mitchella pasują do wzorca z emulatorów. A ma to duże znaczenie i to nie tylko symboliczne, ale także praktyczne, gdyż używając emulatora, grę można zapisywać w dowolnym momencie i kontynuować poprawiając swoje błędy, bez utraty życia. Kolejną wątpliwością na niekorzyść Billy’ego jest brak dźwięku na jego starszych kasetach. MAME w tamtych latach miał problemy z poprawnym odtworzeniem dźwięków gry, więc łatwo byłoby rozpoznać czy nagranie pochodzi z emulatora. Ostatnim gwoździem do trumny są niechlujne cięcia na nagraniach, sugerujące, że ktoś faktycznie sklejał nagranie z różnych klipów. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak to wygląda, wklejam poniżej filmik.

Twin Galaxies po krótkim śledztwie odebrało mu wszystkie rekordy i wykluczyło dożywotnio z partycypowania w przyszłych zawodach. Jak oficjalny powód, nie uznano używania emulatora, gdyż tego organizacja nie była w stanie dowieść, ale z powodu zmanipulowanych nagrań. W ten sposób mit najlepszego gracza na świecie upadł z hukiem. A wy co sądzicie o całej sprawie? Mitchell jest cwanym oszustem, czy po prostu to wszystko to po prostu kolosalne nieporozumienie?

  Assassin's Creed: Unity - recenzja

EDIT (15.04.2018) – Billy Mitchell wydał oficjalne oświadczenie. Twierdzi w nim, że sprawa jego rekordów będzie ponownie rozpatrywana. Do wglądu mają trafić tym razem wszystkie nagrania Mitchella. Oprócz tego, Billy nie podał żadnych szczegółów, jednak jesli się czegoś dowiemy, od razu damy znać.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*