Mniej znane seriale – recenzja Monster z 2004

Monster Anime

Doktor Tenma Kenzo jest prawdziwym człowiekiem sukcesu. Wybitnie uzdolniony japoński neurochirurg mieszkający w Niemczech, młody, przystojny, jego kariera kwitnie, ma piękną narzeczoną z wyższych sfer. Ma też niezwykle silny kodeks moralny. Właśnie udało mu się przeprowadzić zakończona sukcesem operacje sławnej śpiewaczki operowej. Jednak wkrótce po tym okazuje się ze w czasie, gdy ja operowa w szpitalu zmarł inny człowiek, który został przyjęty do szpitala przed śpiewaczkę. Jednak zamiast pod nóż Tenmy trafił w ręce innego niedoświadczonego lekarza. Winę za to ponosi dyrektor placówki, który wydał dyspozycje, że śpiewaczka ma być traktowana priorytetowo. Tenma jest oburzony priorytetowaniem pacjentów ze względu na sławę i zawartość portfela, a nie kolejność przyjmowania do szpitala.

Pewnej nocy doktor Kenzo zostaje wezwany do szpitala. Pacjentem jest młody chłopiec Johan Liebert. Jego rodzice zostali zabici, a on ma ciężką ranę głowy. Jedynym świadkiem wydarzeń jest siostra bliźniaczka Joanna, która jest w ciężkim szoku i jedyne co potrafi powiedzieć to, “zabij go”, wskazując na swojego brata. Kiedy doktor Tenma ma zamiar przystąpić do operacji, ordynator nakazuje mu zając się dopiero co przyjętym burmistrzem. Temna oburzony niesprawiedliwością, ignoruje polecenie i operuje chłopca.

Zachowanie Tenmy powoduje jego ostracyzm zawodowy. Traci on możliwość awansu w szpitalu, jego wykłady zostają odwołane, a narzeczona z nim zrywa. Szpital grozi mu też wilczym biletem w przydatku odejścia. Zrozpaczony Tenma odwiedza nieprzytomnego chłopca i siedząc przy jego łóżku, zaczyna opowiadać o swoich osobistych problemach. Doktor jest świadomy, że był wielokrotnie wykorzystywany przez ordynatora, który posunął się nawet do przypisywanie sobie jego niektórych zasług, jednak Kenzo racjonalizuje to, uważając za najważniejsze, że dzięki swemu talentowi może ratować ludzkie życia. Po wyrzuceniu wszystkiego z siebie doktor idzie się upić. Tej samej nocy ktoś morduje ordynatora i dwóch innych lekarzy, a Tenma zostaje jednym z podejrzanych. Okazuje się też, że bliźniaki zniknęły ze szpitala.

READ  Bastion, Sklepik z marzeniami, Langoliery, Podpalaczka. Filmy Kinga które potrzebują remaku

Mija dziewięć lat. Tenma jest ordynatorem i odnosi zawodowe sukcesy, zajmując się niezwykle skomplikowanymi przypadkami. Pewnego dnia operuje podejrzanego w sprawie szeregu morderstw młodych bezdzietnych par. Kiedy przychodzi odwiedzić pacjenta po operacji, okazuje się, że ktoś zabił pilnującego go strażnika, w podobny sposób, w jaki zginęli lekarze przed 9 laty. Tenma odnajduje przestępcę na dachu budynku, jednak po chwili zostaje on zabity przez tajemniczego napastnika. Okazuje się nim Johan Liebert – chłopiec, którego Tenma operował 9 lat wcześniej. Johan spokojnym głosem przyznaje się do wszystkich zabójstw, jednak nie chce zabić doktora Tenmy, gdyż jak twierdzi, nie jest w stanie zabić osoby, która uratowała mu życie. Dodatkowo twierdzi że ludzi w szpitalu zabił tylko po to aby Tenma mógł awansować. Przypomina mu także, że doktor Tenma w złości siedząc przy jego łóżku sam życzył śmierci swym przełożonym, a on tylko spełnił jego życzenie.  Johan odchodzi, a lekarz jest po raz kolejny głównym podejrzanym w sprawie morderstw i zostaje zmuszony uciekać. Jego tropem wyrusza błyskotliwy i zawzięty inspektor Lunge.

Doktor tenma Monster
Doktora Temnę, dręczą wyrzuty sumienia. Uważa że to on uruchomił ciąg wydarzeń, które doprowadziły do tragedii

Z powyższego opisy można by wywnioskować, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju filmu Ścigany. Nic bardziej mylnego. Nie jest też klastyczny serial o poszukiwaniach seryjnego zabójcy. Monsterowi najbliżej jest do serialów typu Lost. Serial jest napędzany tajemnicą i odkrywaniem kolejnych warstw skomplikowanej intrygi. Wbrew pozorom nie będziemy towarzyszyć przez cały czas  Tenmie w jego pościgu za Johanem. Wiele odcinków to flashbacki lub równolegle dziejące się wydarzenia. Mamy też odcinki skupiające się na nowych postaciach, których ścieżki skrzyżowały się z Johanem lub uciekającym lekarzem. I podobnie jak w Loście, czasami kolejne odkrycia przynoszą tylko więcej pytań. Czym są tajemnicze Kinderheim 511? Do czego zmierza Johan? Jednak w przeciwieństwie do serialu o tejmniczej wyspie, tutaj dostajemy większość odpowiedzi i satysfakcjonujący finał.

READ  Pan Samochodzik i Templariusze, recenzja książki i serialu

Podczas swojej ucieczki doktor zaczyna się dowiadywać coraz więcej o Johanie. Okazuje się ma on na koncie dużo więcej ofiar. Na dodatek osoby, które się z nim zetknęły, opisują go jako potwora, co kompletnie nie pasuje do młodego chłopaka o łagodnym głosie i delikatnej, niemal kobiecej urodzie. Tenma zaczyna żałować, że przed laty uratował mu życie, co w konsekwencji doprowadziło do wielu niewinnych ofiar. Postanawia powstrzymać Johana, przed kolejnymi zabójstwami i oczyścić swoje imię.

Johan liebert monster
Johan Liebert. Piękne oblicze zła.

Największą siłą serialu, zaraz po atmosferze, są niezwykle oryginalne i realistyczne postacie. Na czoło wysuwa się tutaj tytułowy potwór, czyli Johan Liebert. Jest on kimś w rodzaju Hannibala Lectera połączonego z Naganem z The Walking Dead. Przez sporą część serialu jest on postacią, którą rzadko oglądamy, jednak mimo swej ekranowej nieobecności, wciąż wywiera na widzu ogromne wrażenie. Ma niesamowitą zdolność do zrozumienia innych ludzi, zupełnie jakby byli przezroczyści, a on jednym spojrzeniem mógł ich przejrzeć na wylot. Potrafi też obrócić ich motywacje na swoją korzyść. Kiedy już pojawia się na ekranie mimo swego łagodnego głosu i rozsądnie brzmiących słów, podświadomie odczuwany napięcie wiedząc, jaki jest nieprzewidywalny i osoba, z która rozmawia, może za chwile zginać. Jest to dopiero wierzchołek jego skomplikowanej osobowości, jednak aby nie spoilować nie będę więcej o nim opowiadał. Jego przeciwieństwem jest doktor Tenma. Jest on chodzącym uosobieniem dobra, człowiekiem, który spędził większość życia na pomaganiu innym. Początkowo jego bycie chodzącym ideałem wydaje się słabym scenopisarstwem, jednak twórca mangi nadal mu taką, a nie inną osobowość w bardzo konkretnym celu. W miarę postępu akcji poznamy też inną stronę doktora i dostrzeżemy rysy na jego nieskazitelnym wizerunku. Na drugim serialu planie pojawia się galeria naprawdę interesujących postaci i trzeba przyznać, że nawet postacie, które pojawiają się jedynie na jeden lub dwa odcinki, mają odpowiednio rozbudowane osobowości i motywacje.

READ  Pan Samochodzik i Złota Rękawica - Recenzja i garść ciekawostek
Doktor Tenma monster podróż
Doktor Tenma podczas swojej podróży spotka całą galerię niezwykle interesujących postaci

W serial obfituje w liczne sceny przemocy, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, włącznie ze znęcaniem się nad dziećmi. Jednak sceny zawsze mają swoje uzasadnienie i miejsce w całej intrydze. Jak na animację z Japonii, kreska jest dosyć nietypowa. Nie uświadczymy dysproporcjonalnych postaci z dużymi oczami. Wszystko stara się być jak najbardziej realistyczne.
Serial w ciągu 74 odcinków dotyka wiele zagadnień. Eugenika i powiązana z nią ideologia nazistowska, religia, walka dobra ze złem, psychologia dziecięca, dylematy moralne, zaburzenia osobowości. Jednak mimo szerokiego spektrum zagadnień, żaden z tematów nie jest traktowany po macoszemu.

W zasadzie wypadałoby napisać o wadach tego serial, ale ciężko jakiekolwiek znaleźć. Z wyjątkiem jednej dosyć oczywistej – przeciwnicy głupich japońskich animacji sobie go odpuszczą. Wiem, że animowane seriale nie każdemu muszą przypaść do gustu. Jednak gwarantuje wam, że po wciągnięciu się zapomnicie o tym, że oglądacie animację. W 2015 roku Guillermo Del Toro planował aktorską adaptację, w postaci serialu, ale jak wiele innych projektów w jego rękach i ten trafił na półkę. HBO było zainteresowane, jednak po ponad pół roku z jakiegoś powodu spasowało. Reżyser się nie poddaje i podczas ostatniego AMA na Reddicie z grudnia 2017, zdradził, że próbuje znaleźć inną zainteresowaną stację. Czego i wam i sobie życzę.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*