Burzenie czwartej ściany w grach

Co to jest „czwarta ściana”?

„Czwarta ściana” to określenie pochodzące ze świata teatru. Oglądając przedstawienie teatralne, widzimy pokój składający się z trzech ścian. Czwarta ściana to ta niewidzialna bariera, która oddziela aktorów od widowni. Aktorzy na ogół zachowują się, tak jak by nie byli świadomi, obecności publiczności. Co, jednak kiedy aktor zacznie zwracać się bezpośrednio do widzów? Właśnie wtedy mówimy o burzeniu czwartej ściany.

Technika ta jest prawdopodobnie tak stara, jak sam teatr. Już starożytni grecy używali jej do wchodzenia w dialog z publiką podczas przedstawień. Została ona też zaadoptowana przez telewizję i kino. Taki Frank Underwood z House of Cards przemawia (a w sumie przemawiał) do nas, widzów na okrągło. Ba! W którymś z odcinków, po dłuższej przerwie od takich dialogów, przeprasza on nas za to, że się tak długo nie odzywał. Z kinowych przykładów mógłbym dać tu na przykład „Ziemię Obiecaną” Wajdy, gdzie w pewnym momencie Moryc, grany przez Wojciecha Pszoniaka zauważa nas, widzów i nawet nam macha ręką. Jednak gry dodały temu zjawisku interaktywności. Od teraz postać już nie tylko mrugnie do nas z ekranu, ale także poprosi nas o zrobienie czegoś, albo oceni nasz postęp w grze. Poniżej przedstawiam kilka przykładów  burzenia czwartej ściany w grze.

Tomb Raider 2

W zakończeniu gry Lara idzie pod prysznic. Kiedy zaczyna zdejmować szlafrok, nagle patrzy się w prosto w kamerę i stwierdza „chyba już widziałeś wystarczająco”, po czym podnosi strzelbę i strzela prosto w gracza.

Final Fantasy V

Podczas jednej ze scen, tancerka zaprasza nasze postacie do przyłączenia się do tańca. Po chwili zwraca się także bezpośrednio do nas – gracza.

The X-Men

Na początku etapu, Profesor X mówi nam że aby wygrać, będziemy musieli kompletnie zresetować komputer. Po przejściu całego etapu, dochodzimy do pomieszczenia, w którym faktycznie stoi wielki komputer. Możemy go rozwalić jednym ciosem, ale później nic już się nie dzieje. Wydaje się, że utknęliśmy. Okazuje się jednak, że aby przejść dalej należy wcisnąć guzik reset…na naszej konsoli. Postawcie się w sytuacji kogoś, kto właśnie przeszedł kawał gry, nie ma żadnej możliwości zapisu i nie wie co zrobić. Przypominam że w 1994 internet prawie nie istniał.

Eternal Darkness: Sanity’s Requiem

Jeden z najlepszych horrorów w historii, korzysta z burzenia czwartej ściany, bardzo często. Gra posiada tzw. pasek poczytalności. Kiedy pasek ten obniża się, nasz bohater zaczyna tracić zmysły. Żeby to pokazać, twórcy użyli właśnie techniki burzenia czwartej ściany. W pewnym momencie zobaczymy na ekranie znikające zielone kreski, dokładnie takie jakie zobaczylibyśmy, gdyby ktoś np. niechcący usiadł na pilota, a gra jednocześnie się sama ściszy. Możemy też uświadczyć niebieskiego ekranu śmierci Windowsa albo patrzeć z przerażeniem, jak gra wchodzi nam sam do menu i zaczyna kasować nasz zapisany postęp w grze. Widząc takie atrakcje za pierwszym razem, naprawdę zaczynamy rozglądać się nerwowo za pilotem, albo zastanawiamy się, co zrobiliśmy nie tak, że gra się zwiesiła.

  Mniej znane seriale - Mistrzowie horroru

Metal Gear Solid

Gra pod względem burzenia czwartej ściany ociera się o geniusz. W dwóch częściach jedna z postaci każe nam zadzwonić do kogoś, używając częstotliwości…zapisanej na pudełku do gry. Jeden z bossów w Metal Gear Solid na PSX– Psycho Mantis, chwali się nam swoim zdolnościami telekinetycznymi. Mówi nam, żebyśmy położyli pad do gry przed sobą na stole, a on go poruszy mocą swej telekinezy. Pad faktycznie zaczyna się poruszać. Gra spróbuje też przeszukać nasz komputer/konsolę w poszukiwaniu save do innych gier Konami. Jeśli odnajdzie jakieś, Psycho Mantis zacznie nam wymieniać tytuły tych gier, lub opisywać nasz ulubiony gatunek. Na koniec też oceni nasze zdolności jako gracza – ile razy zapisaliśmy grę albo czy wywołaliśmy alarm.

W tej samej części mamy scenę tortur, gdzie musimy naciskać jak najszybciej guzik na padzie. Torturujący nas Revolver Ocelot ostrzega, przed użyciem pada z guzikiem automatycznego strzelania. Mówi, że będzie wiedział – i nie kłamie. Jeśli użyjemy specjalnego pada, przegramy. Dodatkowo ostrzega nas, że tym razem śmierć, oznacza śmierć i nie będzie możliwości kontynuacji.

Metal Gear Solid 2

Pułkownik Campbell zaczyna się zachowywać dziwnie. Krytykuje gracza za zbyt wolny postęp w grze i w ogłasza, że misja jest zakończona i żąda, abyśmy wyłączyli konsole. Inna postać nam mówi że siedzimy za blisko monitora i niszczymy sobie wzrok. Ta sama zagrywka była użyta w oryginalnym Metal Gear na konsolę MSX.

W tej samej grze Snake mówi Raidenowi, że może się z nim podzielić amunicją, bo ma jej nieskończoność, po czym wymownie pokazuję bandanę na swojej głowie. Bandana dająca nieskończoność nabojów była jedną z nagród za ukończenie poprzedniej części.

The Secret of Monkey Island (PC)

W Monkey Island 1 twórcy umieścili fałszywą lokację, po wejściu, do której gra prosiła o wsadzenie dysku 22, później 36 i w końcu 114. Oczywiście dyski takie nie istniały, gra została wydana jedynie na czterech dyskietkach. Niestety żart obrócił się przeciw twórcom gry. W epoce przed-internetowej Lucasarts miał specjalną linię telefoniczną, na którą gracze mogli dzwonić z problemami technicznymi z grą. Jak można się domyślić, została zalana ona skargami o brakujące dyski. Z tego względu w późniejszych wydaniach usunięto ten dowcip.

  Sanitarium na PC - wyjaśnienie fabuły i interpretacja symboliki

W zakończeniu gry Guybrush na pytanie, czy przygoda ta coś go nauczyła, odpowiada „tak, nigdy nie wydawać na grę więcej niż 20 dolców”

Zakończenie Monkey Island

Monkey Island 2: LeChuck’s Revenge

W drugiej części Małpiej Wyspy, twórcy odnieśli się do dowcipu z dyskietkami. W lesie można było znaleźć telefon, zadzwonić na infolinię Lucasart i ponarzekać na głupi żart z jedynki.

The Curse of Monkey Island

W trzeciej części Małpiej wyspy, jeśli udało nam się zabić Guybrusha, pojawiał się pirat – grabarz i dziwił się, że główny bohater z gry Lucasarts zmarł. Jednak po złożeniu ciała w krypcie i pojawieniu się napisów końcowych, Guybrush nagle się odzywał, że jednak nie jest martwy i napisy zaczynały się cofać.

W późniejszej części gry, podczas rozmowy z grabarzem, mogliśmy się ponabijać z jego fascynacji horrorami, na co ten odpowiadał ripostą, że przynajmniej nie musi na swoje hobby wydawać 1000 dolarów, żeby kupić odpowiedni sprzęt (nawiązanie do dosyć wysokich wymagań sprzętowych gry).

The Curse of Monkey Island - grabarz

Escape from Monkey Island

W czwartej części Guybrush podpuszcza jednego z piratów, żeby rzucił w „tamtego gościa”, na co pirat rzuca w nasz monitor, robiąc w nim dziurę.

Wolfenstein II: The New Colossus

W najnowszej odsłonie Wolfensteina na naszym statku-bazie, możemy znaleźć automat do gier z grą Wolfstone. Wygląda ona identycznie jak oryginalny Wolfenstein 3D, z drobnym wyjątkiem-tym razem jesteśmy Niemcem i walczymy z ruchem oporu. Zamiast plakatów Hitlera, możemy zobaczyć plakaty samego Blaskowitza, który jest też końcowym bossem.

Oczywiście to nie wszystkie gry, używające tego zabiegu. Do tematu na pewno jeszczę powrócę.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*